1
00:00:06,548 --> 00:00:08,758
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:16,307 --> 00:00:17,851
Klątwo, znikaj!

3
00:00:21,187 --> 00:00:22,022
Nie ma mowy.

4
00:00:22,355 --> 00:00:23,732
Nie w moim domu. Nie mogę.

5
00:00:23,815 --> 00:00:27,444
Wiem, że proszę o wiele,
ale jutro wyjeżdżam.

6
00:00:27,610 --> 00:00:30,280
Potrzebuję paru dni
na dogadanie się z rodziną.

7
00:00:30,363 --> 00:00:32,574
Nie. Nawet na jeden dzień.

8
00:00:33,366 --> 00:00:36,244
Już sprowadził przemoc do naszego domu!

9
00:00:36,327 --> 00:00:37,162
Posłuchaj.

10
00:00:38,038 --> 00:00:39,622
Wiem, co myślisz o Cesarze.

11
00:00:40,331 --> 00:00:41,666
Dobrze. Rozumiem.

12
00:00:42,125 --> 00:00:46,212
Zwłaszcza po tym wszystkim, co się stało.
Ale to dziecko...

13
00:00:46,963 --> 00:00:48,214
i nie ma gdzie iść.

14
00:00:49,591 --> 00:00:50,842
Nie ma wyboru.

15
00:00:56,014 --> 00:00:56,931
Nie mogę.

16
00:00:59,017 --> 00:01:00,018
Nie zrobię tego.

17
00:01:00,935 --> 00:01:01,770
Geny...

18
00:01:03,104 --> 00:01:04,522
A gdyby to był Mario?

19
00:01:05,857 --> 00:01:07,025
Albo Ruby?

20
00:01:08,651 --> 00:01:09,569
Wyobraź to sobie.

21
00:01:23,583 --> 00:01:25,835
- Dzień dobry.
- Dobry.

22
00:01:28,171 --> 00:01:29,255
Proszę siedzieć.

23
00:01:33,259 --> 00:01:35,011
Przepraszam. Pomóc ci?

24
00:01:35,386 --> 00:01:37,347
- Nie, radzę sobie.
- Spoko.

25
00:01:39,808 --> 00:01:41,559
- Mi hijo!
- Przepraszam.

26
00:01:44,145 --> 00:01:47,273
- Co to?
- Dekoracja.

27
00:01:47,774 --> 00:01:49,943
Nie mam czasu na kłótnie.

28
00:01:50,026 --> 00:01:52,362
Baby shower za dwa dni,
a ty masz tylko tyle?

29
00:01:52,445 --> 00:01:54,572
- Tak. I co?
- To na pół gwizdka!

30
00:01:54,864 --> 00:01:57,200
Pasuje, bo dziecko
jest tylko w połowie moje.

31
00:01:57,283 --> 00:01:59,369
Czy ty się słyszysz?

32
00:01:59,577 --> 00:02:01,371
Chcesz je tylko dla siebie?

33
00:02:01,496 --> 00:02:04,124
Nie uważasz, że to
zasadniczo problematyczne?

34
00:02:04,249 --> 00:02:05,583
I niepokojące?

35
00:02:07,877 --> 00:02:10,547
- Koleś, uważaj.
- Przepraszam. Zejdę z drogi.

36
00:02:14,342 --> 00:02:16,136
Mario, uważaj!

37
00:02:16,386 --> 00:02:19,347
- Bo to zdejmę.
- Nie, kochanie, nie ruszaj się.

38
00:02:19,597 --> 00:02:21,182
Cesar, co mówiłem? Uważaj!

39
00:02:21,266 --> 00:02:23,768
Dama jest w ciąży
i nie powinna widzieć prezentów.

40
00:02:24,102 --> 00:02:25,812
Jasne. Zejdę z drogi.

41
00:02:31,317 --> 00:02:33,194
Już nie mogę tak żyć.

42
00:02:33,570 --> 00:02:35,572
Jeszcze tylko kilka dni. Wytrzymaj.

43
00:02:35,655 --> 00:02:37,615
Tak teraz wygląda moje życie.

44
00:02:37,782 --> 00:02:39,409
Nie mam rodziny, nie mam domu.

45
00:02:39,534 --> 00:02:40,618
Nie mam nawet łóżka!

46
00:02:40,743 --> 00:02:43,705
Chcą mnie tylko po to, żeby mnie zabić!
Czuję się przeklęty.

47
00:02:43,830 --> 00:02:45,748
Nieprawda. Klątwy nie istnieją.

48
00:02:45,957 --> 00:02:47,250
Ale mam areszt domowy.

49
00:02:47,333 --> 00:02:48,168
Nie masz.

50
00:02:49,127 --> 00:02:51,129
Ale nie wychodź. To zbyt niebezpieczne.

51
00:02:51,212 --> 00:02:53,590
Jeśli tak chcesz mnie uspokoić,
to ci nie idzie.

52
00:02:53,756 --> 00:02:54,841
Myśl o tym, co dobre.

53
00:02:55,341 --> 00:02:57,385
Podaj jedną dobrą rzecz.

54
00:02:57,468 --> 00:02:58,303
Dobra.

55
00:02:59,929 --> 00:03:01,472
Dobra jest...

56
00:03:02,015 --> 00:03:03,016
łazienka.

57
00:03:03,808 --> 00:03:05,935
Przynajmniej mam łazienkę dla siebie.

58
00:03:06,394 --> 00:03:09,606
Nie masz! Wyjdź, jeśli nie chcesz
sprzątać po wypadku.

59
00:03:10,148 --> 00:03:13,484
Zapomnij o dobrym. Co jest w porządku?

60
00:03:15,445 --> 00:03:16,404
To nie w porządku.

61
00:03:16,487 --> 00:03:17,322
URODZINY

62
00:03:25,038 --> 00:03:26,206
A teraz?

63
00:03:27,040 --> 00:03:27,916
URODZI

64
00:03:28,458 --> 00:03:29,375
Dobra.

65
00:03:29,459 --> 00:03:33,922
Zapomnijmy o okropnej atmosferze
i skupmy się na jedzeniu.

66
00:03:34,047 --> 00:03:35,882
Co planujesz? Cały bufet,

67
00:03:35,965 --> 00:03:38,885
a może przystawki jak na herbatce?

68
00:03:38,968 --> 00:03:39,802
Tort.

69
00:03:39,886 --> 00:03:41,846
- Z ciasteczkami.
- Nie. Sam tort.

70
00:03:41,930 --> 00:03:45,099
Mamo, nie!
Nie rozumiesz idei baby shower!

71
00:03:45,266 --> 00:03:49,312
Amber, czy to ci się podoba, czy nie,
wprowadza do naszej rodziny nowe życie.

72
00:03:49,395 --> 00:03:53,691
Życie jest święte. Oznacza nowy rozdział
nadziei i cudów.

73
00:03:53,775 --> 00:03:58,279
Po wszystkim, co przeszliśmy,
powinniśmy świętować cud narodzin.

74
00:03:58,655 --> 00:04:03,660
Masz rację. I wszystkie te piękne uczucia
wyrazi tort.

75
00:04:04,452 --> 00:04:09,999
Ruby, dogadałam się z lekarzem
i zamówiłam tort zdradzający płeć.

76
00:04:10,083 --> 00:04:10,959
Co?

77
00:04:11,042 --> 00:04:13,753
Mamo! Nie chcemy znać płci!

78
00:04:13,836 --> 00:04:16,339
- Ma być niespodzianka!
- Będzie. Jak pokroicie.

79
00:04:16,422 --> 00:04:21,344
Dlaczego my decydujemy o płci dziecka?

80
00:04:21,469 --> 00:04:23,179
Powinno zdecydować samo.

81
00:04:23,263 --> 00:04:27,183
Musimy poczekać, aż on, ona albo oni
powiedzą nam, kim są.

82
00:04:27,475 --> 00:04:30,436
Dlatego nie będzie kolorowych dekoracji.

83
00:04:30,520 --> 00:04:32,355
- Wszystko neutralne.
- Neutralne?

84
00:04:33,314 --> 00:04:36,025
- Beż?
- Tak! Myślałem o szarym,

85
00:04:36,192 --> 00:04:39,821
- ale beż jest lepszy, mniej płciowy.
- Bez koloru?

86
00:04:40,280 --> 00:04:43,783
Kim my jesteśmy? Beż?
Beż nam nie sprzyja!

87
00:04:43,950 --> 00:04:46,995
Wydobywa żółtość naszej skóry. Dość tego.

88
00:04:47,745 --> 00:04:49,247
Rzucam to. Mam dość.

89
00:04:49,330 --> 00:04:52,625
Oficjalnie nie identyfikuję się
jako organizatorka przyjęcia.

90
00:04:52,750 --> 00:04:53,626
A ja tak.

91
00:04:53,835 --> 00:04:56,921
- Dzięki, mamo. Przejmę pałeczkę.
- Nie!

92
00:04:57,005 --> 00:05:00,925
Mamo, nie. Pamiętasz chrzest bliźniaków?
Urodziny taty?

93
00:05:01,009 --> 00:05:03,594
Imprezę Santos? Naprawiłem to gówno.

94
00:05:04,012 --> 00:05:05,096
To coś. Gówno.

95
00:05:05,596 --> 00:05:08,641
- Ta, dziwko. I zerwałeś rozejm.
- Zaufaj mi.

96
00:05:08,975 --> 00:05:10,476
Wszystko będzie dobrze.

97
00:05:10,810 --> 00:05:13,813
Podziękujesz mi, kiedy zobaczysz
wieniec z pieluch.

98
00:05:14,522 --> 00:05:17,233
Nie! Czemu to tu jest?

99
00:05:17,358 --> 00:05:18,943
Ty pilnujesz.

100
00:05:19,068 --> 00:05:22,071
Jestem sama w domu i ukrywam
200 tysięcy.

101
00:05:22,155 --> 00:05:25,325
- Nie mogę.
- Te pieniądze mogą być przeklęte.

102
00:05:25,867 --> 00:05:29,245
Ciekawe. Sceptyk stał się wyznawcą?

103
00:05:29,329 --> 00:05:31,205
Nie wierzyłem, ale zaczynam.

104
00:05:31,289 --> 00:05:33,249
- Czekaj. Wytłumacz.
- Okazało się...

105
00:05:33,333 --> 00:05:36,669
że każdy, kto dotknął pieniędzy,
źle skończył.

106
00:05:37,128 --> 00:05:40,506
Ci, którzy je ukradli. Benito i Frankie
zostali zamordowani w pace.

107
00:05:40,590 --> 00:05:44,719
Potem Lil' Ricky zmarł przedwcześnie
w pozornie tajemniczy sposób.

108
00:05:44,886 --> 00:05:49,182
- Strzelano do Ruby'ego i Oliwii.
- To nie przydarzyło się tobie.

109
00:05:49,265 --> 00:05:52,226
Nie trywializuj mojej empatii.

110
00:05:52,310 --> 00:05:54,437
Potem ręce Abuelity się schrzaniły.

111
00:05:54,520 --> 00:05:56,898
- Łykasz te głupoty?
- Mówię po kolei.

112
00:05:56,981 --> 00:05:59,567
Zabraliśmy ją do curandera,
żeby jej pomogła.

113
00:05:59,650 --> 00:06:03,696
A wariatka powiedziała nam,
że w domu jest coś, czego nie powinno być.

114
00:06:03,780 --> 00:06:05,656
- Cesar.
- Słuchaj.

115
00:06:06,032 --> 00:06:10,286
Nadążaj. To było zanim pojawił się Cesar,
kiedy Abuelita miała hajs.

116
00:06:10,370 --> 00:06:13,039
Potem Ruby zerwał rozejm,

117
00:06:13,122 --> 00:06:16,959
bo kasa dalej była w domu.
Potem wzięliśmy ją do Brentwood.

118
00:06:17,085 --> 00:06:19,921
Monse miała ją miej niż osiem godzin
i wszystko

119
00:06:20,004 --> 00:06:22,715
- się spieprzyło.
- Ta kasa nie jest przeklęta.

120
00:06:22,882 --> 00:06:24,217
Każda kasa jest.

121
00:06:24,342 --> 00:06:26,636
Widziałam, co zrobiła mojej mamie i tobie.

122
00:06:27,053 --> 00:06:29,430
A koniec rozejmu, strzelaniny

123
00:06:29,514 --> 00:06:31,432
i przedwczesna śmierć gangsterów

124
00:06:31,808 --> 00:06:35,269
- to typowe Freeridge. Bywa gówniano.
- A ja żyję.

125
00:06:35,353 --> 00:06:36,646
- Są pozytywy.
- Tak.

126
00:06:36,938 --> 00:06:39,023
Ta kasa zrobi wiele dobrego.

127
00:06:39,357 --> 00:06:42,193
Jeśli jest klątwa, to ją zdejmiemy.

128
00:06:43,611 --> 00:06:44,987
Masz rację.

129
00:06:45,530 --> 00:06:48,533
Nie ma klątwy. Idę sobie wlać.

130
00:06:48,825 --> 00:06:52,203
Dosłownie. Zaschło mi w gardle.
To była ożywiona debata.

131
00:06:53,079 --> 00:06:54,997
Dziękuję za trzeźwe spojrzenie.

132
00:06:58,418 --> 00:06:59,335
- Cześć.
- Amber.

133
00:06:59,460 --> 00:07:00,294
Ruby...

134
00:07:00,920 --> 00:07:04,590
- Twoja asystentka mówi, że jest...
- Matką chrzestną dziecka.

135
00:07:06,300 --> 00:07:07,135
Gadaliśmy o tym.

136
00:07:07,760 --> 00:07:10,054
Chce omówić menu.

137
00:07:11,389 --> 00:07:13,683
- Dobra. Pa.
- Pa.

138
00:07:15,685 --> 00:07:19,272
- Skończyłaś montaż zdjęć?
- Nie mam zdjęć małej Amber.

139
00:07:19,355 --> 00:07:21,399
Dlatego masz stare foty Justina Biebera!

140
00:07:21,816 --> 00:07:24,360
Dwóch blondasów. Nikt nie zauważy.

141
00:07:24,944 --> 00:07:28,531
Za mną. Wszystko muszę robić sam. Znowu.

142
00:07:28,614 --> 00:07:30,158
Znowu? Jak to...

143
00:07:30,908 --> 00:07:33,202
- Jak się czujesz?
- Niespokojny.

144
00:07:34,537 --> 00:07:35,788
Wierzysz w to gówno?

145
00:07:36,289 --> 00:07:37,748
To nie kasa. To ja.

146
00:07:38,499 --> 00:07:39,709
Jestem przeklęty.

147
00:07:40,376 --> 00:07:42,253
Moją jedyną opcją jest...

148
00:07:42,336 --> 00:07:45,631
ucieczka z miasta i nadzieja na to,
że sam sobie poradzę.

149
00:07:47,717 --> 00:07:49,552
Boję się, Monse.

150
00:07:50,887 --> 00:07:52,972
Bóg zsyła na nas tyle,
ile zdołamy unieść.

151
00:07:53,806 --> 00:07:55,766
Dasz radę. Masz siebie.

152
00:07:56,517 --> 00:07:57,351
To wystarczy.

153
00:08:06,110 --> 00:08:07,069
Co to znaczy?

154
00:08:09,739 --> 00:08:10,740
Co chcesz.

155
00:08:17,163 --> 00:08:18,122
Co to znaczy?

156
00:08:19,832 --> 00:08:21,209
Dalej cię kocham.

157
00:08:23,002 --> 00:08:23,836
Dalej?

158
00:08:25,213 --> 00:08:26,047
Kocham cię.

159
00:08:26,964 --> 00:08:28,090
Zawsze cię kochałam.

160
00:08:34,180 --> 00:08:35,014
Co się stało?

161
00:08:37,642 --> 00:08:39,519
Dawno nikt mi tego nie mówił.

162
00:08:42,688 --> 00:08:46,275
Abuelito, to nie beż. To ciemnoszary!
Jamal, poprzyj mnie.

163
00:08:46,651 --> 00:08:49,695
Mężczyźni częściej cierpią na daltonizm.
Stawiam na Abuelitę.

164
00:08:49,779 --> 00:08:51,364
Spadamy w podskokach!

165
00:08:51,822 --> 00:08:53,241
Mamy dmuchany zamek.

166
00:08:54,450 --> 00:08:56,035
Wiesz, czemu na ciebie stawiam?

167
00:08:56,619 --> 00:08:59,872
Bo kasa nie jest przeklęta, my też nie.
Hashtag „fart”.

168
00:08:59,956 --> 00:09:03,501
Jest przeklęta. Rosario mówiła,
że nic nie uleczy mi rąk.

169
00:09:03,668 --> 00:09:05,670
Ale zabrałeś pieniądze

170
00:09:06,170 --> 00:09:08,798
i „biznes się kręci”.

171
00:09:08,881 --> 00:09:09,757
Cholera.

172
00:09:10,841 --> 00:09:13,594
Jeśli tak, to musisz wiedzieć,
że kasa jest w domu.

173
00:09:15,805 --> 00:09:16,973
Moje buty!

174
00:09:18,766 --> 00:09:19,767
Pudło!

175
00:09:21,310 --> 00:09:22,311
Nie ma klątwy!

176
00:09:27,066 --> 00:09:28,484
Nie potrzebuję cię już.

177
00:09:29,193 --> 00:09:31,529
Rozluźniam się.

178
00:09:32,947 --> 00:09:36,450
Żadnego lęku, żadnej klątwy.

179
00:09:37,577 --> 00:09:38,828
Tylko Jamal.

180
00:09:39,662 --> 00:09:40,871
Tylko on.

181
00:09:56,596 --> 00:09:57,597
Jak się tu dostałeś?

182
00:09:58,723 --> 00:10:00,016
Julio!

183
00:10:01,142 --> 00:10:02,852
Jeśli ze mną pogrywasz...

184
00:10:04,145 --> 00:10:05,354
Niefajnie!

185
00:10:07,315 --> 00:10:08,691
Może nie jesteś prawdziwy.

186
00:10:26,709 --> 00:10:27,585
O mój Boże.

187
00:10:54,987 --> 00:10:57,823
- Jak się tu dostałeś?
- Nie pamiętam.

188
00:10:57,907 --> 00:11:00,660
- Wiesz, że ją mam.
- Wiem. Chcę ją odzyskać.

189
00:11:01,035 --> 00:11:04,497
Ale nie była twoja.
Należała do twojego kuzyna.

190
00:11:04,914 --> 00:11:05,873
Kuzyna?

191
00:11:07,333 --> 00:11:08,459
Nie był twoim kuzynem?

192
00:11:08,834 --> 00:11:10,920
- Kumplem.
- Więc mnie okłamałeś.

193
00:11:12,046 --> 00:11:15,091
- Kto jest na zdjęciu?
- Nie miałem z nią sesji.

194
00:11:16,050 --> 00:11:17,176
Jestem wstydliwy.

195
00:11:17,593 --> 00:11:19,637
- Z nią?
- Co u Juanity?

196
00:11:20,805 --> 00:11:23,432
Juanita! Dlatego mnie śledzisz?

197
00:11:23,891 --> 00:11:25,476
- Co?
- Za oknem?

198
00:11:26,143 --> 00:11:27,144
Na przystanku?

199
00:11:27,436 --> 00:11:30,106
- W szatni?
- Nie było mnie w szatni.

200
00:11:30,189 --> 00:11:32,400
Dobra. Gnom sam poszedł
za mną pod prysznic.

201
00:11:32,483 --> 00:11:34,151
Nie biorę prysznica.

202
00:11:34,235 --> 00:11:36,821
- Jestem bandziorem.
- Gadałem z Julio.

203
00:11:37,905 --> 00:11:39,824
Wie o mnie i Juanicie?

204
00:11:40,157 --> 00:11:41,033
Nie wiem.

205
00:11:41,575 --> 00:11:42,410
Gdzie ona jest?

206
00:11:43,119 --> 00:11:44,120
Nic jej nie jest?

207
00:11:44,537 --> 00:11:45,955
Wspominała mnie?

208
00:11:46,706 --> 00:11:47,707
Nie.

209
00:11:48,165 --> 00:11:49,667
Lepiej jej tutaj.

210
00:11:50,000 --> 00:11:52,420
- Nie trzymam jej w szufladzie.
- A gdzie?

211
00:11:53,254 --> 00:11:54,714
Takie tricki to nie ze mną.

212
00:11:55,131 --> 00:11:59,510
Jest bezpieczna. W POŚJ.
Programie ochrony świadków Jamala.

213
00:11:59,593 --> 00:12:01,470
- Czego chcesz?
- Jak zmarł Lil' Ricky?

214
00:12:01,554 --> 00:12:02,513
Nie mogę powiedzieć.

215
00:12:02,596 --> 00:12:05,015
- Chcesz ją?
- Zakrztusił się hot-dogiem.

216
00:12:05,099 --> 00:12:07,393
- Serio?
- Lubił połykać je w całości.

217
00:12:07,476 --> 00:12:10,688
Ale te z Dodger Dog są dłuższe
niż normalne.

218
00:12:11,439 --> 00:12:12,606
Nie ma klątwy.

219
00:12:12,940 --> 00:12:14,400
Mogę ją odzyskać?

220
00:12:15,067 --> 00:12:19,155
To był test. Nie. Nie dostaniesz jej,
bo nie jest przedmiotem.

221
00:12:19,238 --> 00:12:22,825
Musisz nauczyć się szanować kobiety
i figurki wyglądające jak kobiety.

222
00:12:22,908 --> 00:12:24,577
Wynoś się tak, jak przylazłeś.

223
00:12:30,332 --> 00:12:32,168
Więc pamiętasz!

224
00:12:46,515 --> 00:12:47,975
Nie tędy!

225
00:12:48,309 --> 00:12:51,228
Toi toie są na podwórku,
koło dmuchanego zamku.

226
00:12:51,479 --> 00:12:53,898
Łazienka w domu jest dla obsługi.

227
00:12:54,940 --> 00:12:56,400
- Skończyłeś?
- Gdzie tam.

228
00:12:56,484 --> 00:12:59,153
Żartujesz? Cały dzień nad tym pracujesz!

229
00:12:59,487 --> 00:13:01,322
To miało być na wielkie odsłonięcie.

230
00:13:02,406 --> 00:13:03,240
Darmozjady.

231
00:13:06,243 --> 00:13:07,411
Chodźcie tu.

232
00:13:08,871 --> 00:13:09,789
Pomóżcie Mario.

233
00:13:11,040 --> 00:13:13,334
Użyjcie tego. Jeśli skończycie.

234
00:13:14,126 --> 00:13:15,002
Jazda.

235
00:13:19,507 --> 00:13:22,384
Dwójka, zgłoś się. Widzisz mamuśkę?

236
00:13:22,760 --> 00:13:25,679
- Inkubator poza zasięgiem.
- Kto zajmuje się kadrami?

237
00:13:25,971 --> 00:13:28,974
Trzeba mnie przenieść.
Nie upilnuję 40 skaczących dzieci.

238
00:13:29,141 --> 00:13:32,436
- Mają nieproporcjonalną przewagę.
- Dzieci podpisały zgody?

239
00:13:32,853 --> 00:13:35,397
- Wszystkie.
- Spoko. Niech same to załatwią.

240
00:13:35,773 --> 00:13:38,692
Nowe zadanie. Bufet.
Niech nikt nie moczy czipsów dwa razy.

241
00:13:39,109 --> 00:13:41,654
Nie mam opryszczki i nie chcę mieć.

242
00:13:45,491 --> 00:13:46,826
Tylko dla obsługi.

243
00:13:47,243 --> 00:13:49,662
To moja łazienka. Jestem z obsługi.

244
00:13:49,745 --> 00:13:53,123
Od wczoraj się tak nie identyfikujesz.

245
00:13:53,332 --> 00:13:55,251
Toi toi na dworze.

246
00:13:56,544 --> 00:13:57,378
A bar?

247
00:14:05,594 --> 00:14:09,098
Tak sprawdzam. Chcecie jeść albo pić?

248
00:14:09,473 --> 00:14:10,850
- Wódkę z Redbullem.
- Kolę.

249
00:14:11,225 --> 00:14:13,936
Żartowałam! Najpierw skończcie.

250
00:14:17,314 --> 00:14:20,317
Instrukcja jest jasna. W czym problem?

251
00:14:20,651 --> 00:14:21,694
Zdradziłem Amber.

252
00:14:22,278 --> 00:14:23,320
Z Angelicą.

253
00:14:24,238 --> 00:14:25,698
I wstyd mi, bo mi nie wstyd.

254
00:14:26,282 --> 00:14:28,951
- Kocham Angelicę. Powiedzieć Amber?
- Nie.

255
00:14:29,410 --> 00:14:30,286
- Nie?
- Nie?

256
00:14:30,661 --> 00:14:31,996
Chcesz zostać z Amber?

257
00:14:32,079 --> 00:14:34,498
Tak! Urodzi moje dziecko. Nie zostawię go.

258
00:14:34,582 --> 00:14:36,625
- Więc nie mów.
- A jeśli się dowie?

259
00:14:37,084 --> 00:14:38,210
A jeśli nie?

260
00:14:38,335 --> 00:14:40,963
Nie lepiej się przyznać, niż dać złapać?

261
00:14:41,046 --> 00:14:43,591
Nie. Przyznanie się
tylko uspokaja jego sumienie.

262
00:14:43,674 --> 00:14:44,884
To ją tylko zrani.

263
00:14:44,967 --> 00:14:48,596
Mały błąd, jeśli to tylko tyle,
stanie się źródłem stresu.

264
00:14:48,679 --> 00:14:50,848
I musi żyć z tym, że jest do dupy.

265
00:14:51,640 --> 00:14:53,559
- Jestem.
- Tak.

266
00:14:54,935 --> 00:14:55,936
Dobrze się gadało.

267
00:14:56,645 --> 00:14:57,897
Idę wsadzić łeb do kibla.

268
00:14:59,064 --> 00:15:00,983
Toi toia. Toaleta jest dla obsługi.

269
00:15:04,153 --> 00:15:06,447
- Wierzysz w to, co mówiłaś?
- Co dokładnie?

270
00:15:07,448 --> 00:15:09,825
- Że Mario jest do dupy?
- Tak.

271
00:15:12,119 --> 00:15:15,539
Może przyznanie się wzmocni ich związek.

272
00:15:17,708 --> 00:15:19,668
- Co to znaczy?
- Powinieneś wiedzieć.

273
00:15:20,711 --> 00:15:23,839
Trochę wyszedłem z wprawy z minami.
Użyjesz słów?

274
00:15:23,923 --> 00:15:24,882
A ty?

275
00:15:25,841 --> 00:15:26,800
Co masz na myśli?

276
00:15:27,426 --> 00:15:29,261
- Wyznałam miłość.
- Pocałowałem cię.

277
00:15:29,887 --> 00:15:31,597
Jak wcześniej.

278
00:15:31,722 --> 00:15:34,600
- Czyny mówią więcej niż słowa.
- Nie.

279
00:15:35,017 --> 00:15:37,144
- Słowa mówią więcej.
- Serio?

280
00:15:37,227 --> 00:15:39,730
Tak!

281
00:15:40,856 --> 00:15:42,483
- Nadciąga!
- Wylatuje!

282
00:15:42,608 --> 00:15:44,902
- Jak zapasy?
- Nie jest dobrze.

283
00:15:44,985 --> 00:15:47,154
Skończyła się gaza i używam tego, co mam.

284
00:15:47,404 --> 00:15:48,572
Dużych tamponów.

285
00:15:48,781 --> 00:15:52,576
Dobry refleks. Będę o tym pamiętać
w ocenie pracy.

286
00:15:52,660 --> 00:15:53,869
Dzięki, szefie.

287
00:15:54,828 --> 00:15:56,580
Zrobimy szkolenie o molestowaniu.

288
00:15:56,664 --> 00:15:57,665
Dobrze.

289
00:15:57,831 --> 00:16:00,793
- Co z tymi dzieciakami?
- To przez dmuchany zamek.

290
00:16:00,876 --> 00:16:02,920
Spoko. W sypialni jest ambulatorium.

291
00:16:03,003 --> 00:16:04,838
Kupa! Kupa! Kupa!

292
00:16:04,922 --> 00:16:07,007
Wołają mnie. Łap przekąski.

293
00:16:07,132 --> 00:16:08,008
Kupa! Kupa!

294
00:16:08,092 --> 00:16:10,094
Co jest w pieluszce?

295
00:16:10,719 --> 00:16:11,845
Czekoladki orzechowe.

296
00:16:13,597 --> 00:16:14,640
Batonik maślany!

297
00:16:17,351 --> 00:16:20,813
Za moich czasów
nie mieliśmy do tego cukierków.

298
00:16:21,188 --> 00:16:22,106
Nie mieliśmy.

299
00:16:24,358 --> 00:16:25,317
Mamo!

300
00:16:26,360 --> 00:16:27,236
Mamo!

301
00:16:27,319 --> 00:16:29,446
- Piłaś?
- Tak.

302
00:16:30,781 --> 00:16:32,950
Nie. Może.

303
00:16:33,993 --> 00:16:35,035
Przestań!

304
00:16:37,037 --> 00:16:38,706
Ile drinków wypiłaś?

305
00:16:38,831 --> 00:16:39,665
Nie wiem!

306
00:16:40,457 --> 00:16:42,418
Dwa. Albo trzy.

307
00:16:43,085 --> 00:16:44,003
Albo siedem!

308
00:16:44,086 --> 00:16:46,296
- Musisz coś zjeść.
- Zjadłam coś!

309
00:16:46,797 --> 00:16:48,340
Zjadłam tort.

310
00:16:51,427 --> 00:16:54,471
Spokojnie. Nie powiem, jaka płeć.

311
00:16:55,014 --> 00:16:58,976
Musisz poczekać dwa miesiące.

312
00:17:00,144 --> 00:17:02,980
Umyjmy cię, zanim Amber to zobaczy.

313
00:17:03,605 --> 00:17:04,606
Gdzie jest Amber?

314
00:17:05,733 --> 00:17:09,194
Dobra. Dość tego. Żadnych dzieci
w dmuchanym zamku.

315
00:17:10,487 --> 00:17:13,824
Czyli dorośli mogą tam iść!

316
00:17:17,077 --> 00:17:18,620
Amber?

317
00:17:20,706 --> 00:17:22,458
- Widziałeś Amber?
- Nie.

318
00:17:23,542 --> 00:17:24,626
Jamal?

319
00:17:25,002 --> 00:17:27,921
Impreza zmienia się w łaźnię.
Krwawą łaźnię.

320
00:17:28,005 --> 00:17:29,465
Coś mnie gryzie.

321
00:17:29,548 --> 00:17:31,091
Mnie też.

322
00:17:31,175 --> 00:17:33,677
- Nie wiem, jak to powiedzieć.
- Powiedzmy razem.

323
00:17:34,595 --> 00:17:35,679
- Dobra.
- Na trzy.

324
00:17:36,138 --> 00:17:37,931
- Raz, dwa...
- Bzyknąłem Paulę.

325
00:17:38,015 --> 00:17:40,267
Tęsknię za przytulaniem.
Co? Gdzie? Kiedy?

326
00:17:40,350 --> 00:17:41,852
Kiedy zostawiłeś nas samych.

327
00:17:41,935 --> 00:17:45,481
Nie wciągaj mnie w to.
Wiesz ile przepisów BHP złamałeś?

328
00:17:45,731 --> 00:17:47,691
Jeden łoniak i ocena by nam spadła.

329
00:17:47,775 --> 00:17:51,195
Nie o to chodzi. Wróciliśmy do siebie
z Monse. Nic nie wie.

330
00:17:51,445 --> 00:17:54,740
Mazel! Ale nie!
Nie będziemy tego znowu robić.

331
00:17:54,990 --> 00:17:58,535
Jestem kiepski w dochowywaniu tajemnic.
Po co ryzykować?

332
00:17:58,619 --> 00:18:01,163
Może to nie musi być sekret.
To było po zerwaniu.

333
00:18:01,246 --> 00:18:03,791
Na pewno? Myślałem, że macie przerwę.

334
00:18:03,874 --> 00:18:06,794
Zdecydowanie zerwaliśmy. Tak jakby.

335
00:18:06,960 --> 00:18:09,963
W takim wypadku nie zrobiłeś nic złego.
Ale to była zdrada.

336
00:18:10,089 --> 00:18:14,051
Ale cię ignorowała. Ale z drugiej strony,
postawiłeś jej głupie ultimatum.

337
00:18:15,761 --> 00:18:16,845
Może to była klątwa.

338
00:18:17,262 --> 00:18:19,973
Przeklęcie tutaj? Znaczy, gorąco?
Klątwuję się.

339
00:18:21,058 --> 00:18:23,268
- Wiesz co? Muszę się wyskakać.
- Nie!

340
00:18:27,856 --> 00:18:29,775
O mój Boże, łóżeczko!

341
00:18:30,442 --> 00:18:34,238
- Miałaś tego nie widzieć.
- Wiem, nie powinnam tu być.

342
00:18:34,363 --> 00:18:37,157
Ale nie znam gości,
a jak próbowałam się położyć,

343
00:18:37,241 --> 00:18:38,992
było pełno zakrwawionych dzieci.

344
00:18:39,076 --> 00:18:41,662
Kiedy ci to pokażą, udawaj zaskoczenie.

345
00:18:41,745 --> 00:18:43,705
Spoko. Jestem w tym dobra.

346
00:18:46,333 --> 00:18:48,001
Co? Dlaczego?

347
00:18:50,254 --> 00:18:51,505
Nie kocham Mario.

348
00:18:52,923 --> 00:18:53,757
Ojej.

349
00:18:54,925 --> 00:18:57,261
To był wypadek.

350
00:18:58,554 --> 00:19:01,306
Miałam w liceum chłopaka,
którego bardzo kochałam.

351
00:19:01,598 --> 00:19:03,517
Zerwaliśmy przez moje studia.

352
00:19:03,892 --> 00:19:05,853
Byłam smutna, kiedy poznałam Mario.

353
00:19:06,478 --> 00:19:08,939
Był taki zabawny.

354
00:19:09,356 --> 00:19:12,776
Wypiliśmy trochę i od słowa do słowa...

355
00:19:16,488 --> 00:19:19,533
Spokojnie, zgodziłam się.
Użyliśmy apki do świadomej zgody.

356
00:19:20,117 --> 00:19:20,951
Powiedz mu.

357
00:19:21,326 --> 00:19:23,287
Ale będziemy mieć dziecko.

358
00:19:23,453 --> 00:19:26,582
Jest spoko gościem.
Może zrozumieć twoją sytuację.

359
00:19:27,958 --> 00:19:31,837
Adam dalej mnie kocha.
Potajemnie piszemy do siebie w kościele.

360
00:19:31,920 --> 00:19:33,839
Ale nie wie, że jestem w ciąży

361
00:19:34,339 --> 00:19:37,092
i nie chcę, żeby dziecko
miało rozbitą rodzinę.

362
00:19:38,552 --> 00:19:40,512
Ja miałam. Nic mi nie jest.

363
00:19:41,138 --> 00:19:44,641
Nie miałam mamy. Więc się dogadajcie.

364
00:19:45,017 --> 00:19:47,269
Wychowujcie razem,
mieszkajcie osobno. Luz.

365
00:19:51,899 --> 00:19:54,109
Będziesz kiedyś dobrą mamą.

366
00:19:54,776 --> 00:19:56,445
Ale upewnij się, że tego chcesz.

367
00:19:56,945 --> 00:19:59,948
Sikam przy kichaniu
i nie daje mi usiąść na kanapie.

368
00:20:01,450 --> 00:20:04,786
Tu jesteś! Ruby, znalazłam ją!

369
00:20:07,664 --> 00:20:10,584
Cholera, Monse!
To miała być niespodzianka.

370
00:20:10,667 --> 00:20:11,501
Niespodzianka!

371
00:20:12,169 --> 00:20:13,837
Piękne, hermanito.

372
00:20:16,506 --> 00:20:17,591
Co się dzieje?

373
00:20:18,008 --> 00:20:19,885
Męczą mnie jelita.

374
00:20:20,219 --> 00:20:22,512
Ale ciśnie mnie tylko co parę minut.

375
00:20:22,763 --> 00:20:25,098
To nie jelita. Musisz się położyć.

376
00:20:29,019 --> 00:20:32,439
W porządku, pomagam na policji.
Nie masz majtek!

377
00:20:32,522 --> 00:20:35,192
Wypadek. Troszkę się zsikałam.
Bardzo się zsikałam.

378
00:20:35,275 --> 00:20:38,237
To nie były siki. Wody ci odeszły.
Z tego co widzę,

379
00:20:38,403 --> 00:20:42,658
czyli z głowy wychodzącej z kroku,
od dawna rodzisz. Wychodzi.

380
00:20:42,950 --> 00:20:46,161
- Brzuch ci obwiśnie.
- Ale termin jest za dwa miesiące!

381
00:20:46,578 --> 00:20:47,537
Ma dziesięć minut.

382
00:20:48,330 --> 00:20:49,206
W porządku.

383
00:20:49,915 --> 00:20:50,749
Ostrożnie!

384
00:20:56,296 --> 00:20:58,382
Dajcie ręczniki i alkohol!

385
00:20:58,465 --> 00:21:01,426
Ma być tequila z lodem
i Shakira w głośnikach!

386
00:21:02,135 --> 00:21:04,846
Przepraszam, że cię kopnęłam.

387
00:21:05,180 --> 00:21:07,182
Zapomniałam, jaka jestem gibka.

388
00:21:07,266 --> 00:21:09,851
Koniec imprezy. Wszyscy won!

389
00:21:10,185 --> 00:21:12,354
- Co się dzieje?
- Amber rodzi.

390
00:21:13,605 --> 00:21:14,731
- Chwila.
- Dobra.

391
00:21:14,940 --> 00:21:16,566
- Idę.
- Kim jest Amber?

392
00:21:16,650 --> 00:21:19,027
Zapłacicie nam za całą noc?

393
00:21:19,111 --> 00:21:21,113
- Kto to?
- Statyści.

394
00:21:21,863 --> 00:21:24,741
Co? Nie ma przyjaciół i rodziny,
więc improwizowałem.

395
00:21:25,075 --> 00:21:27,452
- 50 $ i jedzenie brzmią spoko.
- Skąd to masz?

396
00:21:27,577 --> 00:21:29,454
Znam te banknoty. Co ty wyrabiasz?

397
00:21:29,538 --> 00:21:33,125
Używam moich 25%. Zgodnie ze statutem.

398
00:21:33,208 --> 00:21:34,418
- Nie ma statutu!
- Jest!

399
00:21:34,501 --> 00:21:35,627
Daj mi to.

400
00:21:36,295 --> 00:21:39,756
Karetka już jedzie. Dziecko wychodzi.

401
00:21:39,881 --> 00:21:41,091
Módlcie się.

402
00:21:44,469 --> 00:21:48,932
To klątwa. To wszystko do czegoś zmierza.
Znalazłem kasę i umarła Olivia.

403
00:21:49,016 --> 00:21:51,768
Teraz wróciliśmy tu z kasą.

404
00:21:51,852 --> 00:21:52,978
- Więc...
- Ktoś umrze.

405
00:21:53,061 --> 00:21:54,021
Dziecko.

406
00:21:54,104 --> 00:21:55,856
- Musimy się jej pozbyć.
- Chwila.

407
00:21:55,981 --> 00:21:59,318
Daliśmy przeklętą kasę statystom.

408
00:21:59,609 --> 00:22:01,862
To aktorzy. Kto za nimi zatęskni? Jazda.

409
00:22:01,945 --> 00:22:03,655
Nie wiemy, jak odczynić klątwę.

410
00:22:03,739 --> 00:22:05,907
Są zasady.
Nie możemy wyrzucić kasy.

411
00:22:06,116 --> 00:22:09,202
Abuelito! Jak zniszczyć przeklętą kasę?

412
00:22:09,286 --> 00:22:10,912
Spalcie! Spalcie kasę!

413
00:22:17,961 --> 00:22:19,254
Nie dam rady!

414
00:22:19,880 --> 00:22:23,050
Dasz radę, mamo! Wąchaj kwiatki,
zdmuchnij świeczkę.

415
00:22:23,759 --> 00:22:25,594
Wąchaj kwiatki, zdmuchnij świeczkę.

416
00:22:25,886 --> 00:22:27,262
Tequila! Daj tequilę.

417
00:22:32,100 --> 00:22:34,936
Dalej jeszcze się poznajemy,
ale damy sobie radę.

418
00:22:35,020 --> 00:22:36,772
Dobra? Zajmę się tobą i dzieckiem.

419
00:22:37,147 --> 00:22:38,106
Ja też.

420
00:22:38,857 --> 00:22:41,318
I ja! Jesteś częścią rodziny.

421
00:22:43,320 --> 00:22:44,780
Czemu masz niebieskie zęby?

422
00:22:45,697 --> 00:22:47,115
Będę tatą!

423
00:22:47,949 --> 00:22:50,952
Przestaniecie gadać?
Wychodzi gruba sprawa.

424
00:22:51,119 --> 00:22:53,205
Robię kupę? Czy ja robię kupę?

425
00:22:53,288 --> 00:22:54,873
Nie, kochanie! Nie!

426
00:22:56,249 --> 00:22:57,834
Tengo mucha caca. Daj basen.

427
00:22:57,918 --> 00:22:59,419
- A miska może być?
- Tak.

428
00:23:02,214 --> 00:23:03,173
Jedliśmy kukurydzę?

429
00:23:03,715 --> 00:23:05,050
Zniszczyłaś tę okolicę.

430
00:23:05,884 --> 00:23:07,803
Zmarnowałaś związki.

431
00:23:08,303 --> 00:23:10,180
Ukradłaś naszą młodość!

432
00:23:11,264 --> 00:23:12,099
Ale to koniec.

433
00:23:12,933 --> 00:23:14,601
Klątwo, znikaj!

434
00:23:16,686 --> 00:23:17,521
Czekaj!

435
00:23:19,147 --> 00:23:20,148
Coś nie tak.

436
00:23:25,237 --> 00:23:27,739
Mogę go zobaczyć? Jak wygląda?

437
00:23:37,165 --> 00:23:38,083
Tak!

438
00:23:40,001 --> 00:23:41,878
Stój! Jamal, stój!

439
00:23:42,337 --> 00:23:46,883
Nie pal kasy. To nie ona nie pasuje
do tego domu. Kasa nie jest przeklęta.

440
00:23:51,096 --> 00:23:55,016
- Powiem wam, że tort jest niezły!
- Powinien być czekoladowy.

441
00:23:57,686 --> 00:23:59,271
Za wcześnie.

442
00:24:00,564 --> 00:24:01,398
Mario.

443
00:24:01,731 --> 00:24:05,026
Gdyby to piękne dziecko było twoje,

444
00:24:05,277 --> 00:24:06,361
to bym je kochała.

445
00:24:06,945 --> 00:24:07,779
Ale...

446
00:24:07,988 --> 00:24:10,198
Dzięki Bogu, że nie będziesz jeszcze tatą.

447
00:24:10,282 --> 00:24:12,117
- Upiekło ci się.
- Nam wszystkim.

448
00:24:12,200 --> 00:24:14,828
Naprawdę nie wiedziała.
A to był kawał dzieciaka.

449
00:24:14,995 --> 00:24:16,705
- Rozdarło ją.
- Dobra!

450
00:24:16,788 --> 00:24:18,540
Prawda zawsze wyjdzie na jaw.

451
00:24:19,040 --> 00:24:19,875
Amen.

452
00:24:20,792 --> 00:24:22,210
Muszę ci coś powiedzieć.

453
00:24:24,421 --> 00:24:26,465
Nie musisz. Wiem.

454
00:24:32,471 --> 00:24:34,097
Jak się nazywała ciężarna?

455
00:24:35,056 --> 00:24:36,683
- Amber.
- To imię dla czarnej.

456
00:25:54,010 --> 00:25:56,304
Napisy: Katarzyna Błachnio-Sitkiewicz

