﻿1
00:00:28,381 --> 00:00:29,221
I o to chodzi.

2
00:00:30,861 --> 00:00:33,021
Urocze zabaweczki, co?

3
00:00:33,901 --> 00:00:34,941
Dawać, do diabła.

4
00:00:35,021 --> 00:00:38,261
Na co czekacie? Nie ugryzą was.

5
00:00:38,341 --> 00:00:40,781
A teraz idźcie do kryjówek,

6
00:00:40,861 --> 00:00:42,981
odebrać to, co nasze, jasne?

7
00:00:43,061 --> 00:00:44,381
Przejdźmy do sedna.

8
00:00:44,461 --> 00:00:46,301
Tylko bez wygłupów.

9
00:00:51,941 --> 00:00:53,101
Mam kanapki.

10
00:00:53,181 --> 00:00:55,301
- Dzięki.
- Nieźle.

11
00:00:56,341 --> 00:00:58,581
- Zgłodnieliśmy.
- Piwo…

12
00:00:58,661 --> 00:01:00,861
- Ta jest dla ciebie.
- A dla mnie?

13
00:01:00,941 --> 00:01:02,061
Umieram z głodu.

14
00:01:02,141 --> 00:01:03,461
Dla ciebie z szynką.

15
00:01:03,541 --> 00:01:05,781
Jesteś głodny?

16
00:01:10,540 --> 00:01:11,541
Chodźcie za mną.

17
00:01:12,901 --> 00:01:15,421
- I krem.
- Wygląda przepysznie.

18
00:01:15,501 --> 00:01:16,701
Nieźle!

19
00:01:18,341 --> 00:01:20,261
Wieczorem zjemy omlet.

20
00:01:24,741 --> 00:01:26,061
Wiejemy!

21
00:01:26,141 --> 00:01:28,621
Szybko, do środka.

22
00:01:32,421 --> 00:01:33,821
To miejsce jest nasze!

23
00:01:40,061 --> 00:01:41,781
Wynoście się, skurwysyny!

24
00:01:41,861 --> 00:01:43,621
Nikt się stąd nie ruszy!

25
00:01:46,941 --> 00:01:48,821
Jazda! Szybko, do cholery!

26
00:01:53,141 --> 00:01:54,501
Idź, do kurwy nędzy!

27
00:01:54,581 --> 00:01:56,221
Nie, mamo!

28
00:01:59,701 --> 00:02:00,701
Stój!

29
00:02:04,381 --> 00:02:06,421
Wyłazić, albo ją zabiję.

30
00:02:06,501 --> 00:02:09,381
Puśćcie ją, sukinsyny!
Ona nic nie zrobiła.

31
00:02:10,501 --> 00:02:13,500
Nie, na litość boską. Nie zabijaj mnie.

32
00:02:15,220 --> 00:02:16,981
Nie!

33
00:02:17,061 --> 00:02:19,381
Mamo! Mamo!

34
00:02:24,141 --> 00:02:25,501
Wstawaj, szmato.

35
00:02:28,221 --> 00:02:31,461
Następną kulę wpakuję
w jej pieprzoną głowę.

36
00:02:32,541 --> 00:02:34,381
Pierdol się!

37
00:02:36,541 --> 00:02:37,541
Jeden…

38
00:02:40,741 --> 00:02:41,581
Dwa…

39
00:02:45,621 --> 00:02:46,701
I…

40
00:02:50,301 --> 00:02:51,221
Nie!

41
00:02:51,301 --> 00:02:52,901
Dobrze!

42
00:02:54,661 --> 00:02:55,661
Wychodzimy.

43
00:02:58,181 --> 00:03:01,141
Pierdol się!

44
00:03:07,661 --> 00:03:08,581
Chodźcie.

45
00:03:11,181 --> 00:03:14,141
Słyszeliście? Wypierdalać stąd, frajerzy.

46
00:03:14,221 --> 00:03:16,181
- Dalej, skurwiele.
- Mamo!

47
00:03:17,981 --> 00:03:19,021
W porządku?

48
00:03:19,661 --> 00:03:21,381
Wynoście się, skurwysyny!

49
00:03:28,861 --> 00:03:33,421
PO ZŁEJ STRONIE TORÓW

50
00:03:50,941 --> 00:03:54,701
Więźniowie sekcji trzeciej
mają dostęp do dziedzińca.

51
00:03:57,661 --> 00:04:01,701
Więźniowie sekcji trzeciej
mają dostęp do dziedzińca.

52
00:04:45,661 --> 00:04:47,981
Myślałam, że nie chcesz mnie widzieć.

53
00:04:48,061 --> 00:04:49,221
Bo nie chciałam.

54
00:05:24,141 --> 00:05:25,181
Kocham cię.

55
00:05:39,101 --> 00:05:40,821
Bardzo za tobą tęskniłam.

56
00:05:42,301 --> 00:05:44,941
Liczyłam dni do rozprawy,
żeby cię zobaczyć.

57
00:05:49,461 --> 00:05:50,621
Nie przychodź.

58
00:05:52,261 --> 00:05:53,101
Co?

59
00:05:54,461 --> 00:05:57,101
Chcę, żebyś zapamiętała mnie
taką, jak teraz.

60
00:06:00,621 --> 00:06:03,221
Obiecaj, że nie przyjdziesz
i zapomnisz o mnie.

61
00:06:14,021 --> 00:06:15,141
Nie rób mi tego.

62
00:06:16,341 --> 00:06:17,341
Obiecaj.

63
00:06:22,581 --> 00:06:24,421
Dlatego po mnie zadzwoniłaś?

64
00:06:28,581 --> 00:06:30,261
Musiałam się z tobą pożegnać.

65
00:06:55,661 --> 00:06:56,981
Nie zapomnę cię.

66
00:06:59,861 --> 00:07:00,901
Nie chcę.

67
00:07:03,621 --> 00:07:04,741
Żegnaj, Jimeno.

68
00:07:32,341 --> 00:07:33,261
Cześć.

69
00:07:34,701 --> 00:07:37,261
Amanda chyba nie widziała cię takiej?

70
00:07:37,341 --> 00:07:41,381
- Wyglądasz okropnie.
- Przyganiał kocioł garnkowi.

71
00:07:43,141 --> 00:07:44,781
Widać, że nie zmrużyłeś oka.

72
00:07:45,821 --> 00:07:47,101
Jak Santi?

73
00:07:47,181 --> 00:07:48,501
Udało mu się zasnąć.

74
00:07:49,181 --> 00:07:51,021
Adrenalina potrafi wymęczyć.

75
00:07:51,581 --> 00:07:53,941
Teraz nie da się go wyciągnąć z pokoju.

76
00:07:56,581 --> 00:07:57,421
Otworzę.

77
00:08:06,301 --> 00:08:07,301
Cześć, kochanie.

78
00:08:07,381 --> 00:08:09,701
Co tu robisz? Tata jest w domu.

79
00:08:10,261 --> 00:08:11,381
Wiem.

80
00:08:13,821 --> 00:08:15,261
Zaprosiłem ją.

81
00:08:16,021 --> 00:08:18,181
Mamy rodzinne sprawy do omówienia.

82
00:08:33,581 --> 00:08:34,981
Słyszałeś?

83
00:08:35,901 --> 00:08:37,700
Odzyskaliśmy kryjówki.

84
00:08:39,461 --> 00:08:43,621
Słyszałem ja, słyszała Dziewica Maryja…

85
00:08:43,700 --> 00:08:47,861
Strzelaninę słyszano
we wszystkich żłobkach w dzielnicy.

86
00:08:47,940 --> 00:08:51,781
Musieli postrzelić tę biedną kobietę?

87
00:08:52,341 --> 00:08:55,501
Bez pracy nie ma kołaczy, Ojcze Chrzestny.

88
00:08:55,581 --> 00:08:58,581
Balistycy, z powodu usiłowania zabójstwa,

89
00:08:58,661 --> 00:09:01,661
chcą zbadać kulę,
którą oberwała ta kobieta.

90
00:09:01,741 --> 00:09:05,021
Ile, według ciebie,
będą potrzebować czasu,

91
00:09:05,101 --> 00:09:09,741
zanim pojmą, że pochodzi z broni,
której nie powinno być na ulicach?

92
00:09:09,821 --> 00:09:12,861
Jak, do cholery,
mieliśmy niby przejąć te kryjówki?

93
00:09:12,941 --> 00:09:15,021
Myślałeś, że wywabimy ich paellą?

94
00:09:15,781 --> 00:09:18,661
Teraz, mając broń,
chcemy przejąć wszystko.

95
00:09:18,741 --> 00:09:21,101
Powinnaś jeść paellę, zamiast gadać.

96
00:09:21,181 --> 00:09:22,901
Wiesz, co teraz zrobisz?

97
00:09:22,981 --> 00:09:26,701
Musisz ukryć broń i to wszystko.

98
00:09:26,781 --> 00:09:29,181
Koniec tej pieprzonej rozmowy.

99
00:09:29,261 --> 00:09:31,301
Nie rozkazuj mi.

100
00:09:31,381 --> 00:09:32,781
Nie jesteś moim szefem.

101
00:09:34,381 --> 00:09:35,821
Wyjaśnijmy sobie warunki

102
00:09:35,901 --> 00:09:38,581
tego układu,
bo chyba nie są dla ciebie jasne.

103
00:09:38,661 --> 00:09:39,661
Proszę.

104
00:09:39,741 --> 00:09:44,661
Pomysł i plan przejęcia
wszystkiego jest mój.

105
00:09:44,741 --> 00:09:46,301
Ja daję wytyczne.

106
00:09:46,381 --> 00:09:47,661
Ja wydaję rozkazy.

107
00:09:47,741 --> 00:09:51,061
Wbij to sobie do tej pieprzonej główki.

108
00:09:52,901 --> 00:09:54,781
To ja ryzykuję dupsko,

109
00:09:54,861 --> 00:09:58,181
a ty uciekasz za każdym razem,
gdy coś ci nie pasuje.

110
00:09:58,821 --> 00:10:00,861
- Cholera.
- Co za gnój.

111
00:10:08,661 --> 00:10:11,061
Dobrze ukryj broń,

112
00:10:11,661 --> 00:10:14,381
zanim zrobi się z tego wielkie gówno.

113
00:10:20,501 --> 00:10:21,781
Ja pierdolę!

114
00:10:23,381 --> 00:10:24,381
Nie chcę.

115
00:10:25,221 --> 00:10:26,981
Wiem, że to trudne, kochanie.

116
00:10:27,061 --> 00:10:28,741
Ale musisz to zrobić.

117
00:10:28,821 --> 00:10:29,661
Chodź.

118
00:10:29,741 --> 00:10:32,181
Kurwa, teraz wyszedłeś?

119
00:10:32,261 --> 00:10:33,261
Tato…

120
00:10:34,181 --> 00:10:35,021
Usiądź.

121
00:10:35,621 --> 00:10:37,101
Chodź, kochanie. Usiądź.

122
00:10:40,781 --> 00:10:41,781
Słuchaj, Santi…

123
00:10:42,541 --> 00:10:43,421
Synu.

124
00:10:44,221 --> 00:10:45,741
Wiem, że jest ci ciężko.

125
00:10:46,501 --> 00:10:48,501
Ale pora się podnieść.

126
00:10:48,581 --> 00:10:50,421
Pomożemy ci.

127
00:10:52,661 --> 00:10:56,021
Zadzwoniłem do twojej matki,
bo jestem gotów schować dumę,

128
00:10:56,661 --> 00:11:00,141
swoje zasady i wszystko inne,
żeby ci się poprawiło.

129
00:11:00,221 --> 00:11:01,421
Tylko to się liczy.

130
00:11:02,741 --> 00:11:05,341
Teraz widzisz wszystko w czarnych barwach.

131
00:11:06,021 --> 00:11:07,901
Twoje czakry są zablokowane.

132
00:11:07,981 --> 00:11:09,861
Ale jeśli porozmawiamy,

133
00:11:09,941 --> 00:11:14,221
jeśli sam odkryjesz swoje uczucia,
odzyskasz równowagę.

134
00:11:14,301 --> 00:11:15,141
Zobaczysz.

135
00:11:15,221 --> 00:11:18,701
Chcesz mu dodać otuchy,
czy zachęcić do wstąpienia do sekty?

136
00:11:18,781 --> 00:11:20,621
Tato, ona tylko próbuje pomóc.

137
00:11:21,741 --> 00:11:24,221
Santi, tu nie chodzi o czakry.

138
00:11:24,301 --> 00:11:27,741
Chodzi o to, że masz trójkę dzieci.
Musisz się otrząsnąć.

139
00:11:28,541 --> 00:11:31,341
Fani będzie chciała ci je odebrać,
wiesz o tym.

140
00:11:32,141 --> 00:11:32,981
Nie…

141
00:11:34,381 --> 00:11:37,501
- Nie zrobi tego.
- Bardzo dobrze, Santi. Prawidłowo.

142
00:11:37,581 --> 00:11:38,421
Dobrze.

143
00:11:39,061 --> 00:11:40,981
Nie zabierze mi ich, bo…

144
00:11:42,141 --> 00:11:43,581
Sam jej je oddam.

145
00:11:47,101 --> 00:11:50,101
Kochanie… O czym mówisz?

146
00:11:50,861 --> 00:11:52,181
Nie czuję się dobrze.

147
00:11:53,861 --> 00:11:56,621
W takim stanie nie mogę zająć się dziećmi.

148
00:11:56,701 --> 00:11:59,141
Jak to nie zajmiesz się dziećmi?

149
00:11:59,221 --> 00:12:00,221
Zgłupiałeś?

150
00:12:00,301 --> 00:12:02,781
- Tato…
- Nie, twój ojciec ma rację.

151
00:12:03,341 --> 00:12:05,621
Nie mówię o tym, że zgłupiałeś. Ale…

152
00:12:05,701 --> 00:12:08,181
- Dzieci muszą być z ojcem.
- Nie, mamo.

153
00:12:08,261 --> 00:12:10,221
Im musi być dobrze.

154
00:12:11,261 --> 00:12:13,701
A teraz najlepiej im będzie z Fani.

155
00:12:19,021 --> 00:12:21,581
Nigdy nie czułam u niego
tak mrocznej aury.

156
00:12:22,261 --> 00:12:25,621
Możemy zostawić dalajlamę
i rozmawiać jak normalni ludzie?

157
00:12:27,901 --> 00:12:29,981
Santi… jest smutny.

158
00:12:30,781 --> 00:12:31,621
Zdołowany.

159
00:12:32,301 --> 00:12:35,141
Musimy go wyciągnąć z domu. Pocieszyć.

160
00:12:35,221 --> 00:12:37,261
Mogę się nim zaopiekować.

161
00:12:37,341 --> 00:12:40,261
Oczywiście, i włączyć go
do Kościoła Palmariańskiego.

162
00:12:42,061 --> 00:12:43,421
Nie, ja się nim zajmę.

163
00:12:43,501 --> 00:12:46,501
Zabiorę go do sklepu,
czy mu się to podoba, czy nie.

164
00:12:46,581 --> 00:12:48,581
Inaczej dziś nie otworzymy.

165
00:12:49,821 --> 00:12:53,501
Nie poczuj się tu zbyt dobrze,
ta wizyta była wyjątkiem.

166
00:12:53,581 --> 00:12:59,061
Mogę skorzystać z łazienki,
czy mam sikać w korytarzu?

167
00:12:59,141 --> 00:13:03,621
Byłaś w Ugandzie,
sikałaś w gorszych miejscach.

168
00:13:05,541 --> 00:13:07,261
Santi, wchodzę.

169
00:13:10,621 --> 00:13:12,501
- Głowa do góry, Santi.
- Tato…

170
00:13:15,661 --> 00:13:16,781
Co tu robisz?

171
00:13:18,541 --> 00:13:21,861
Mam mało czasu.
Chcę ci o czymś powiedzieć.

172
00:13:22,621 --> 00:13:26,261
Wysłałam twój film do znajomych
od tańca. Spodobało im się.

173
00:13:26,901 --> 00:13:28,741
Mówią, że masz coś wyjątkowego.

174
00:13:28,821 --> 00:13:30,061
- Naprawdę?
- Tak.

175
00:13:30,141 --> 00:13:34,261
Pracują nad nowym programem
i chcą ci zrobić przesłuchanie.

176
00:13:34,341 --> 00:13:35,621
Nie wierzę.

177
00:13:36,301 --> 00:13:38,781
Zawsze chciałam podróżować i tańczyć.

178
00:13:40,981 --> 00:13:42,421
Nie, kochanie, nie.

179
00:13:42,501 --> 00:13:45,221
Już, już.

180
00:13:47,141 --> 00:13:50,221
O, tak, o tak.

181
00:13:54,461 --> 00:13:57,101
Nie mogę tego zrobić.

182
00:13:57,181 --> 00:13:58,661
Co ja sobie myślałam?

183
00:13:58,741 --> 00:14:01,181
Jak to, nie możesz? Możesz.

184
00:14:01,261 --> 00:14:02,141
Wiesz, co?

185
00:14:02,221 --> 00:14:04,381
Przychodź do fundacji na próby.

186
00:14:04,461 --> 00:14:05,781
Mamy mnóstwo miejsca.

187
00:14:05,861 --> 00:14:08,941
Nie rozumiesz.
Jeśli dostanę tę pracę, co zrobię z nim?

188
00:14:09,981 --> 00:14:12,221
Słuchaj, kochanie, urodziłaś go.

189
00:14:12,301 --> 00:14:14,661
Ale nie musisz się nim opiekować sama.

190
00:14:14,741 --> 00:14:16,501
Znajdziemy sposób.

191
00:14:19,381 --> 00:14:22,701
Mówisz, że mam się odciąć
od dziecka i Nelsona?

192
00:14:24,261 --> 00:14:28,581
- Nie wiem, jak on to przyjmie.
- Dowiesz się tylko, gdy mu powiesz.

193
00:14:28,661 --> 00:14:31,261
A teraz się uśmiechnij, mój kwiatuszku.

194
00:14:31,341 --> 00:14:33,181
To wspaniała wiadomość.

195
00:14:34,541 --> 00:14:36,861
- Idę. Pa.
- Pa.

196
00:14:47,661 --> 00:14:49,341
Spójrz na jego twarz…

197
00:14:49,421 --> 00:14:51,381
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

198
00:14:52,221 --> 00:14:55,181
- Jak się masz, Santi?
- Nie za dobrze.

199
00:14:55,261 --> 00:14:59,101
Na nic nie mam ochoty. Nawet
robienie kroków jest dla mnie trudne.

200
00:14:59,181 --> 00:15:03,621
Mnie trudno jest powiedzieć
dwa zdania z rzędu.

201
00:15:04,181 --> 00:15:05,341
Każdemu coś dolega.

202
00:15:05,421 --> 00:15:07,861
- Podaj nam dwie kawy.
- Oczywiście.

203
00:15:09,101 --> 00:15:13,021
Słyszałeś o strzelaninie dziś rano?

204
00:15:13,101 --> 00:15:13,941
Nie.

205
00:15:14,021 --> 00:15:16,381
Na Bulwarze, w parku przemysłowym,

206
00:15:16,461 --> 00:15:18,221
w okolicy Rositas, wszędzie.

207
00:15:18,301 --> 00:15:20,221
Jak na pokazie sztucznych ogni.

208
00:15:20,301 --> 00:15:22,661
- W pobliżu kryjówek?
- Na to wygląda.

209
00:15:22,741 --> 00:15:25,061
Postrzelono kobietę w nogę.

210
00:15:26,021 --> 00:15:27,101
Widzisz, Santi.

211
00:15:27,181 --> 00:15:30,581
Ona ma dopiero problem z robieniem kroków.

212
00:15:30,661 --> 00:15:33,701
Skąd, do cholery,
te dzieciaki mają tyle broni?

213
00:15:33,781 --> 00:15:36,701
Właśnie. Nie mogę zrozumieć.

214
00:15:40,901 --> 00:15:41,821
Do kogo dzwoni?

215
00:15:44,501 --> 00:15:47,141
Tu Ezes, zostaw wiadomość,
albo cię załatwię.

216
00:15:47,741 --> 00:15:50,501
Gdzie, do cholery, jesteś? Musimy pogadać.

217
00:15:51,501 --> 00:15:52,341
Teraz!

218
00:16:05,261 --> 00:16:06,261
Ja pierdolę.

219
00:16:07,101 --> 00:16:08,701
Szybko się zjawiłeś.

220
00:16:11,021 --> 00:16:14,581
Gdy tu motyl bije skrzydłami,
trzęsą się mury ministerstwa.

221
00:16:16,341 --> 00:16:18,741
Czego chcesz. Mojego fotela?

222
00:16:20,821 --> 00:16:24,101
Ten fotel nie należy do ciebie.
Jesteś tu tymczasowo.

223
00:16:24,821 --> 00:16:27,061
Trzy strzelaniny, ranna kobieta.

224
00:16:27,741 --> 00:16:31,541
- Ciągle mnie zaskakujesz.
- Moi ludzie nad tym pracują.

225
00:16:31,621 --> 00:16:33,741
Zatrzymamy tę falę przemocy.

226
00:16:33,821 --> 00:16:35,661
Nie to mnie najbardziej martwi…

227
00:16:37,501 --> 00:16:40,261
Otrzymaliśmy wstępną analizę balistyczną.

228
00:16:40,341 --> 00:16:43,541
Kula z nogi kobiety pochodzi
ze skonfiskowanej broni.

229
00:16:45,261 --> 00:16:46,621
Skonfiskowanej?

230
00:16:52,381 --> 00:16:54,981
Oskarżasz moich ludzi, nie mając dowodów?

231
00:16:55,061 --> 00:16:57,221
Jesteś kretynem, który nic nie wie,

232
00:16:58,101 --> 00:17:01,101
czy skorumpowanym gościem,
który z nami pogrywa?

233
00:17:01,181 --> 00:17:03,461
Obie wersje są złe.

234
00:17:03,541 --> 00:17:04,541
Bardzo złe.

235
00:17:09,461 --> 00:17:10,581
Idę do toalety.

236
00:17:15,821 --> 00:17:18,261
Do łazienki? Żebyś się nie zesrał.

237
00:17:32,741 --> 00:17:35,501
Jesteś tym gościem z ministerstwa,
niesamowite.

238
00:17:35,581 --> 00:17:38,301
Uścisnąłbym ci rękę,
ale jest mokra od sików.

239
00:17:39,101 --> 00:17:42,461
Niezła akcja. Pewnie jesteś tu
w związku ze strzelaniną.

240
00:17:42,541 --> 00:17:44,701
Co mówią w ministerstwie?

241
00:17:44,781 --> 00:17:47,261
Przyszedłem się wysikać, a nie pogadać.

242
00:17:47,341 --> 00:17:51,741
To był żart, nawet nie wyciągnąłem fiuta.

243
00:17:51,821 --> 00:17:52,661
Słucham?

244
00:17:52,741 --> 00:17:55,861
O szumowinach pokroju
komisarza Romero dużo się mówi,

245
00:17:55,941 --> 00:17:58,021
bo są ofiary i strzelaniny,

246
00:17:58,101 --> 00:18:01,581
a dobrego komisarza nie obchodzi prawo.

247
00:18:01,661 --> 00:18:03,661
A tak być dalej nie może.

248
00:18:04,221 --> 00:18:05,661
Jesteśmy tego świadomi.

249
00:18:06,821 --> 00:18:09,301
Jesteście świadomi. Oczywiście.

250
00:18:09,381 --> 00:18:13,341
Nie chcę ingerować
w pracę ministerstwa, ale…

251
00:18:13,421 --> 00:18:16,341
gdybym kierował ministerstwem,
spaliłbym ten kraj.

252
00:18:16,421 --> 00:18:20,461
Dlaczego nie pozbędziecie się
takiego komisarza?

253
00:18:20,541 --> 00:18:22,541
Bo trudno jest znaleźć zamiennik.

254
00:18:23,181 --> 00:18:25,501
Daj spokój, to bzdura.

255
00:18:25,581 --> 00:18:29,741
Nie można znaleźć kogoś
mniej posranego niż on?

256
00:18:29,821 --> 00:18:32,301
To trudne stanowisko, tak po prostu jest.

257
00:18:32,381 --> 00:18:36,141
Moja była szefowa, Amanda Martos,
świetnie tu sobie radziła…

258
00:18:37,061 --> 00:18:41,141
Nadawałaby się, gdyby nie dostała
20 lat więzienia za morderstwo.

259
00:18:41,221 --> 00:18:45,221
Za bardzo wybiegasz w przyszłość.
Powiem ci coś.

260
00:18:45,301 --> 00:18:48,341
Z Amandą Martos
jeszcze nie wszystko stracone.

261
00:18:59,461 --> 00:19:01,261
Dzień dobry.

262
00:19:01,341 --> 00:19:05,021
- Cześć. Czego chcesz?
- Musimy porozmawiać.

263
00:19:05,101 --> 00:19:07,501
Jutro jest proces miłości twojego życia,

264
00:19:07,581 --> 00:19:12,541
więc mamy 24 godziny na jej uniewinnienie.

265
00:19:12,621 --> 00:19:16,741
- Zrobisz mi kawę?
- Pewnie. Ale…

266
00:19:17,741 --> 00:19:19,861
Musiałbym zobaczyć…

267
00:19:22,261 --> 00:19:25,101
Całą dokumentację tej sprawy,
jaką posiadasz.

268
00:19:25,181 --> 00:19:27,501
Daj mi tę kawę, kręci mi się w głowie.

269
00:19:27,581 --> 00:19:28,981
Śmiało.

270
00:19:34,541 --> 00:19:36,181
Chciałeś dokumenty?

271
00:19:39,261 --> 00:19:41,261
Zróbmy podsumowanie. Mów.

272
00:19:42,741 --> 00:19:45,301
Podsumowując, sytuacja wygląda fatalnie.

273
00:19:45,381 --> 00:19:47,221
Jest kilku świadków.

274
00:19:48,661 --> 00:19:52,181
Paru policjantów zeznało,
że przybyli po zgłoszeniu,

275
00:19:52,261 --> 00:19:54,141
że mój ojciec zatrzymał Salgado.

276
00:19:58,181 --> 00:19:59,821
Nie, proszę…

277
00:19:59,901 --> 00:20:03,461
Moja córka próbowała przekonać
dziadka, żeby go wypuścił.

278
00:20:04,301 --> 00:20:05,781
Nie!

279
00:20:05,861 --> 00:20:07,461
Dziadku, nie rób tego!

280
00:20:09,741 --> 00:20:11,461
Potem przyjechała Amanda,

281
00:20:11,541 --> 00:20:15,381
która właśnie dowiedziała się,
że Salgado był winien śmierci jej ojca.

282
00:20:22,981 --> 00:20:24,621
Strzeliła pięć razy.

283
00:20:26,661 --> 00:20:29,541
Prawdę mówiąc, nie wygląda to tak źle.

284
00:20:29,621 --> 00:20:33,741
Wszystko dotyczy paru gliniarzy,
twojego taty, Irene i broni.

285
00:20:33,821 --> 00:20:36,261
- To nie jest wystarczające?
- Zgadza się.

286
00:20:36,341 --> 00:20:38,901
Niektórzy policjanci
nie widzieli strzałów.

287
00:20:38,981 --> 00:20:41,381
Amanda zasłoniła je swoim ciałem, ale…

288
00:20:41,461 --> 00:20:43,021
- Jeden z nich…
- Kto?

289
00:20:43,101 --> 00:20:46,301
Stój! Rzuć broń i się nie ruszaj.

290
00:20:46,381 --> 00:20:47,461
Andrade…

291
00:20:47,541 --> 00:20:50,021
Andrade to bułka z masłem, zajmę się nim,

292
00:20:50,101 --> 00:20:52,381
zostały zeznania twojego ojca i córki,

293
00:20:52,461 --> 00:20:54,741
którzy powiedzą, że nic nie widzieli.

294
00:20:54,821 --> 00:20:57,701
Zajmij się tatą,
nie mam ochoty z nim rozmawiać.

295
00:20:57,781 --> 00:21:01,341
W porządku. Jest jeszcze…

296
00:21:01,421 --> 00:21:04,141
- Broń Amandy z jej odciskami.
- Pokaż mi.

297
00:21:04,221 --> 00:21:05,541
Mam tutaj.

298
00:21:05,621 --> 00:21:08,221
Jest.

299
00:21:09,981 --> 00:21:11,181
Dobra.

300
00:21:11,741 --> 00:21:14,181
Jak miał na imię ten święty? Patron…

301
00:21:15,261 --> 00:21:17,101
spraw beznadziejnych.

302
00:21:17,181 --> 00:21:19,781
Święty Juda Tadeusz?

303
00:21:20,701 --> 00:21:24,621
Ty się módl do niego,
a ja do Świętego Mateusza.

304
00:21:25,941 --> 00:21:27,421
Zrobię zdjęcie.

305
00:21:27,941 --> 00:21:29,541
Dzięki za kawę.

306
00:21:30,581 --> 00:21:32,221
Dwadzieścia cztery godziny.

307
00:21:43,541 --> 00:21:44,581
Irene.

308
00:21:45,541 --> 00:21:46,461
Nelson.

309
00:21:47,101 --> 00:21:48,661
Co tu robisz?

310
00:21:49,701 --> 00:21:53,341
Maica zapytała mnie,
czy chcę przyjść i potańczyć…

311
00:21:54,141 --> 00:21:55,021
I oto jestem.

312
00:21:56,581 --> 00:21:58,541
Ale czemu nie mówiłaś, że tu będziesz?

313
00:22:00,261 --> 00:22:04,621
Po prostu tak się złożyło.
Zostawiłam dziecko z mamą i…

314
00:22:07,421 --> 00:22:08,261
Chodź.

315
00:22:10,181 --> 00:22:11,661
Musimy porozmawiać.

316
00:22:11,741 --> 00:22:13,421
Oczywiście, mów.

317
00:22:16,301 --> 00:22:17,741
Cóż…

318
00:22:21,101 --> 00:22:24,781
Wiesz, że taniec
był zawsze moim marzeniem.

319
00:22:26,341 --> 00:22:29,341
Ale sprawy się skomplikowały
i pojawił się Víctor.

320
00:22:32,661 --> 00:22:34,741
Ale nie chcę przestać tańczyć.

321
00:22:34,821 --> 00:22:36,181
Chcę znowu to robić.

322
00:22:37,021 --> 00:22:39,941
Tak, kochanie, wiem. To normalne.

323
00:22:40,781 --> 00:22:42,861
Rób to, co sprawia ci radość.

324
00:22:42,941 --> 00:22:44,501
To jest najważniejsze.

325
00:22:45,141 --> 00:22:46,181
Ale…

326
00:22:48,301 --> 00:22:50,341
To nie wszystko.

327
00:22:50,421 --> 00:22:51,261
Wiem.

328
00:22:53,141 --> 00:22:55,221
Myślisz, że jestem ślepy?

329
00:22:55,301 --> 00:22:58,901
Że nie widzę, że odkąd pracuję,
zostałaś sama z Víctorem?

330
00:22:59,781 --> 00:23:02,101
Tak, jak to widzę.

331
00:23:02,181 --> 00:23:04,901
I czuję się podle, że nie mogę być z tobą.

332
00:23:07,461 --> 00:23:10,181
Po tym, przez co przeszliśmy. Walczyliśmy,

333
00:23:10,261 --> 00:23:12,301
aby być razem i mieć dziecko.

334
00:23:13,941 --> 00:23:16,301
Nie zamierzam spędzić
ani minuty bez ciebie.

335
00:23:17,061 --> 00:23:20,381
Słuchaj, przysięgam,
że wszystko się zmieni.

336
00:23:21,181 --> 00:23:23,341
Będę częściej przy tobie, obiecuję.

337
00:23:25,541 --> 00:23:26,661
Dobrze?

338
00:23:27,501 --> 00:23:28,741
Tak.

339
00:23:29,301 --> 00:23:30,301
Kocham cię.

340
00:23:39,741 --> 00:23:41,901
Sprawdziłeś dokumenty dostawy farby?

341
00:23:43,141 --> 00:23:45,101
Po co? Zawsze są w porządku.

342
00:23:45,181 --> 00:23:47,861
Te nie są w porządku. Coś się nie zgadza.

343
00:23:47,941 --> 00:23:50,181
Mogę zjeść tutaj kanapkę?

344
00:23:50,261 --> 00:23:54,221
Co się stało? Pokłóciłeś się z Pepe
i wyrzucił cię z baru?

345
00:23:54,301 --> 00:23:57,941
Nie chcę, żeby widział,
jak jem lunch, przyniesiony z domu.

346
00:23:58,021 --> 00:24:01,461
Odkąd nie ma Gladys, jedzenie Pepe
przyprawia mnie o mdłości.

347
00:24:02,661 --> 00:24:03,981
Kiedyś je uwielbiałeś.

348
00:24:04,061 --> 00:24:07,261
Kiedy byłem dzieckiem,
szalałem za Manolo Escobarem.

349
00:24:07,341 --> 00:24:08,861
Ale ludzie ewoluują.

350
00:24:09,821 --> 00:24:10,701
Zaraz wracam.

351
00:24:13,981 --> 00:24:17,581
- Zbierzesz z ziemi każdy okruszek.
- OK.

352
00:24:19,141 --> 00:24:20,181
Manolo Escobar?

353
00:24:20,741 --> 00:24:21,781
- Serio?
- Tak.

354
00:24:21,861 --> 00:24:24,901
Uwielbiam „El porrompompero".

355
00:24:24,981 --> 00:24:27,381
Bo jeśli utknę, nie zauważysz tego.

356
00:24:31,621 --> 00:24:32,621
Pa.

357
00:24:33,981 --> 00:24:35,101
- Ezequielu!
- Hej!

358
00:24:35,701 --> 00:24:37,981
Gdzie byłeś? Nie odbierasz telefonu.

359
00:24:38,061 --> 00:24:39,261
Unikasz mnie.

360
00:24:39,341 --> 00:24:41,981
Czy to przypadek,
że ukradliśmy trochę broni,

361
00:24:42,061 --> 00:24:45,621
a dziś rano członkowie gangu
zaatakowali kryjówki?

362
00:24:45,701 --> 00:24:48,981
Co mam powiedzieć?
Jestem zdenerwowany tak samo, jak ty.

363
00:24:49,901 --> 00:24:52,221
- Żartujesz sobie?
- Nie.

364
00:24:52,301 --> 00:24:55,261
Spójrz mi w oczy i powiedz,
że to nie ty dałeś broń

365
00:24:55,341 --> 00:24:57,381
tym pierdolonym członkom gangu.

366
00:24:58,461 --> 00:24:59,661
Co miałbym osiągnąć,

367
00:24:59,741 --> 00:25:03,301
dając tym draniom broń, którą ukradliśmy?

368
00:25:03,381 --> 00:25:05,301
W dodatku oznakowaną.

369
00:25:05,381 --> 00:25:08,901
Broń, którą przejęliśmy,
jest teraz w drodze do odlewni.

370
00:25:08,981 --> 00:25:13,181
Za 15 dni przerobią ją na pieprzone
śruby, które sprzedajesz sklepie.

371
00:25:14,461 --> 00:25:17,101
A skąd członkowie gangu mieli tę broń?

372
00:25:17,661 --> 00:25:21,741
Tirso, nie znam poziomu korupcji
na moim komisariacie.

373
00:25:21,821 --> 00:25:23,941
Myślisz, że to, co razem ukradliśmy,

374
00:25:24,021 --> 00:25:27,381
to jedyna partia skonfiskowanej broni?

375
00:25:28,701 --> 00:25:31,701
Może to ty jesteś skorumpowany.

376
00:25:33,661 --> 00:25:38,061
- Zawsze mnie obrażasz, Tirso.
- Jakoś to przebolejesz. Na pewno.

377
00:25:51,741 --> 00:25:52,621
Gdzie Santi?

378
00:25:53,981 --> 00:25:56,701
Rozmawialiśmy o Cameli.

379
00:25:56,781 --> 00:26:00,781
On i Fani zakochali się,
słuchając „Cuando zarpa el amor”.

380
00:26:01,781 --> 00:26:05,901
- Gdzie jest Santi?
- Poszedł do toalety. Popłakać.

381
00:26:05,981 --> 00:26:08,741
Kurwa, zostawiłem cię
z nim tylko na chwilę.

382
00:26:08,821 --> 00:26:09,661
Pójdę tam.

383
00:26:09,741 --> 00:26:12,261
- Nie może być sam.
- Tak…

384
00:26:13,061 --> 00:26:15,141
Musisz coś dla mnie zrobić.

385
00:26:15,861 --> 00:26:16,861
Mów.

386
00:26:16,941 --> 00:26:20,621
Mam przeczucie, że Ezequiel to zakała.

387
00:26:20,701 --> 00:26:23,421
Ale to nie przez jego oddech?

388
00:26:23,501 --> 00:26:27,901
Nie, do cholery. Mówię tak,
bo myślę, że… jest skorumpowany.

389
00:26:27,981 --> 00:26:30,061
I kombinuje coś z członkami gangu.

390
00:26:30,661 --> 00:26:34,461
Śledź go i daj znać,
gdy spotka się z kimś podejrzanym.

391
00:26:34,541 --> 00:26:36,621
Masz to jak w banku, kapitanie.

392
00:26:40,701 --> 00:26:41,621
Co robisz?

393
00:26:42,581 --> 00:26:44,741
Zbieram okruszki.

394
00:26:45,581 --> 00:26:48,581
Dobra, idź już, Sanchís. No, idź, idź.

395
00:26:51,581 --> 00:26:53,781
Synu, co się z tobą dzieje?

396
00:26:54,421 --> 00:26:56,741
Uspokój się… Dobrze.

397
00:26:56,821 --> 00:26:59,221
Nic nie rób, załatwią to, jak przyjadą.

398
00:26:59,301 --> 00:27:01,781
Po prostu zachowaj spokój…

399
00:27:03,181 --> 00:27:04,181
Co robisz?

400
00:27:04,261 --> 00:27:07,741
Przynieś mi kawę z cukrem
i wymieszaj ją tym długopisem.

401
00:27:08,861 --> 00:27:10,861
Jestem teraz twoją sekretarką?

402
00:27:10,941 --> 00:27:14,181
Andrade, mógłbym cię wywieźć
w jakiś zakątek Entrevías,

403
00:27:14,261 --> 00:27:17,821
gdzie wyruchałoby cię wiele osób
za ten cały bałagan.

404
00:27:17,901 --> 00:27:20,981
Za tę broń na ulicach i strzelaniny.

405
00:27:21,061 --> 00:27:24,061
Gdy dowiedzą się,
że to wszystko twoja wina,

406
00:27:24,141 --> 00:27:26,941
twój tyłek będzie wyglądał
jak japońska flaga.

407
00:27:27,021 --> 00:27:30,021
Chodź ze mną, pogadamy.

408
00:27:30,901 --> 00:27:34,701
- Jak japońska flaga.
- Porozmawiamy tutaj, proszę.

409
00:27:39,221 --> 00:27:41,701
Nie zrobiłem nic złego,
dobrze o tym wiesz.

410
00:27:43,261 --> 00:27:45,341
Mam dylemat moralny, Andrade.

411
00:27:45,421 --> 00:27:49,861
Jako obywatel mam obowiązek
przekazać ten dowód władzom,

412
00:27:49,941 --> 00:27:53,581
ale jako policjant wiem,
że sprawiłbym ci przykrość,

413
00:27:53,661 --> 00:27:56,781
ale to nie jest etycznie w porządku.

414
00:27:56,861 --> 00:27:59,101
Wykonywałem polecenia komisarza.

415
00:27:59,181 --> 00:28:02,941
Oczywiście, jeśli przekażesz
dokumenty, mogą winić mnie.

416
00:28:03,021 --> 00:28:06,421
Ezequielu, proszę. Nie igraj ze mną.

417
00:28:07,621 --> 00:28:09,981
Na tym dylematy moralne się nie kończą,

418
00:28:10,061 --> 00:28:14,101
bo jak mam sobie poradzić z tym,
że moja koleżanka, Amanda Martos,

419
00:28:14,181 --> 00:28:16,501
nasza koleżanka, Andrade,

420
00:28:18,701 --> 00:28:20,461
spędzi w więzieniu 20 lat,

421
00:28:20,541 --> 00:28:23,661
bo postanowiłeś zeznać,
że wszystko widziałeś?

422
00:28:24,461 --> 00:28:26,461
O czym ty, kurwa, mówisz?

423
00:28:26,541 --> 00:28:29,061
O jutrzejszym dniu. Zmienisz zeznania,

424
00:28:29,141 --> 00:28:32,461
Amanda będzie wolna,
a sprawiedliwości stanie się zadość.

425
00:28:34,021 --> 00:28:37,181
Nie proś mnie,
żebym kłamał w procesie o morderstwo.

426
00:28:39,101 --> 00:28:41,381
Gryzie cię sumienie, co, Andrade?

427
00:28:42,821 --> 00:28:46,421
W takim razie nie proś mnie,
żebym ukrywał dowody,

428
00:28:47,621 --> 00:28:51,101
w sprawie broni, która znalazła się tam,
gdzie nie powinna.

429
00:28:57,101 --> 00:28:57,941
W porządku.

430
00:28:58,461 --> 00:28:59,381
W porządku.

431
00:28:59,461 --> 00:29:01,941
Zmienię zeznania na rozprawie.

432
00:29:02,021 --> 00:29:06,181
Ale spalisz ten pieprzony papier. Dobrze?

433
00:29:28,821 --> 00:29:32,061
- Masz broń?
- To cud, ale je odzyskali.

434
00:29:32,141 --> 00:29:34,701
Nie myślałam, że się uda,
wszędzie są gliny.

435
00:29:34,781 --> 00:29:36,821
Wzięliśmy auto mojego brata.

436
00:29:36,901 --> 00:29:39,021
Dziś rano byli u moich rodziców.

437
00:29:39,101 --> 00:29:40,101
I warsztacie.

438
00:29:40,181 --> 00:29:43,741
Wiem, wszędzie szukają
tej pieprzonej broni.

439
00:29:44,341 --> 00:29:46,061
Musimy pomyśleć, co zrobić.

440
00:29:46,141 --> 00:29:48,701
- Nie wrócę do pierdla za to gówno.
- Wiem.

441
00:29:48,781 --> 00:29:51,261
Musimy znaleźć kogoś spoza gangu,

442
00:29:51,341 --> 00:29:54,181
kogo nie szuka policja,
a kto przechowa nam broń.

443
00:29:57,061 --> 00:30:00,141
I chyba wiem, kto nam pomoże.

444
00:30:09,741 --> 00:30:13,021
- Co robisz?
- Spokojnie, nie kradnę.

445
00:30:14,221 --> 00:30:16,421
Robię miejsce na zajęcia z boksu.

446
00:30:20,141 --> 00:30:23,061
Tente nam pomaga,
czy piję coś innego niż herbatę?

447
00:30:23,141 --> 00:30:26,821
Ja też nie dowierzam,
a przecież nic takiego nie piłem.

448
00:30:42,461 --> 00:30:46,301
- Co tu, u diabła, robicie?
- Nic. Odwiedzimy kumpla.

449
00:30:47,981 --> 00:30:52,141
Musisz wyświadczyć nam przysługę.
Przechowasz nam coś, dobrze?

450
00:30:53,221 --> 00:30:56,661
- Nie jestem już w gangu.
- Wiesz co, śmieciu?

451
00:30:57,381 --> 00:30:59,941
Opuścisz gang dopiero po śmierci.

452
00:31:00,861 --> 00:31:03,021
Twoja decyzja. Chcesz z niego wyjść?

453
00:31:05,181 --> 00:31:06,981
Czy zrobisz to, co ci powiemy?

454
00:31:16,341 --> 00:31:17,501
A teraz…

455
00:31:24,141 --> 00:31:26,221
Sanchís, to nie jest dobry moment.

456
00:31:26,301 --> 00:31:28,181
Miałeś rację.

457
00:31:28,261 --> 00:31:32,661
Ezequiel spotkał się
z podejrzanym facetem i…

458
00:31:32,741 --> 00:31:36,701
ma ze sobą pełną torbę. Nie wiem, z czym.

459
00:31:36,781 --> 00:31:39,861
Możesz podejść bliżej
i posłuchać, o czym mówią?

460
00:31:39,941 --> 00:31:44,181
Ezequiel mnie zna. Rozpozna mnie.

461
00:31:44,261 --> 00:31:46,821
Ale mogę im zrobić zdjęcie.

462
00:31:46,901 --> 00:31:49,781
Po co mi zdjęcie,
żeby je powiesić w salonie?

463
00:31:49,861 --> 00:31:51,781
Chcę wiedzieć, co się dzieje.

464
00:31:51,861 --> 00:31:54,341
Nie mogę podejść bliżej, bo on mnie zna.

465
00:31:54,421 --> 00:31:58,421
Jeśli nie chcesz zdjęcia,
to co innego mogę zrobić?

466
00:31:58,501 --> 00:32:01,701
OK, zrób im zdjęcie.
Jeśli to cię uszczęśliwi.

467
00:32:01,781 --> 00:32:07,821
Nie uszczęśliwi, ale tylko tyle
mogę zrobić. Nie rozłączaj się.

468
00:32:13,261 --> 00:32:14,101
Sanchís!

469
00:32:14,661 --> 00:32:17,421
- Jimena.
- Co tu robisz?

470
00:32:17,501 --> 00:32:22,941
Robię selfie dla mojej mamy.

471
00:32:23,021 --> 00:32:25,221
Ale masz włączony tylny aparat.

472
00:32:25,301 --> 00:32:27,181
Rzeczywiście. Nieważne.

473
00:32:27,261 --> 00:32:29,461
A ty? Co tu robisz?

474
00:32:29,541 --> 00:32:33,341
Spotykam się z Ezequielem
i jego kumplem w sprawie Amandy.

475
00:32:33,421 --> 00:32:35,381
Może się przyłączysz?

476
00:32:35,461 --> 00:32:38,941
Nie, nie. Właśnie miałem iść.

477
00:32:39,461 --> 00:32:40,741
W porządku.

478
00:32:40,821 --> 00:32:43,221
- Mam ci zrobić zdjęcie?
- Nie, nie, ja…

479
00:32:44,181 --> 00:32:46,181
- Zrobię sobie sam.
- OK. Na razie.

480
00:32:46,261 --> 00:32:47,261
Do zobaczenia.

481
00:32:53,661 --> 00:32:55,981
Jesteś tam jeszcze, kapitanie?

482
00:32:56,701 --> 00:32:59,101
To była moja córka? Co ona tam robi?

483
00:32:59,181 --> 00:33:01,101
- Idzie na piwo.
- Na piwo?

484
00:33:01,181 --> 00:33:03,461
Na litość boską,
wykaż się profesjonalizmem.

485
00:33:05,141 --> 00:33:08,061
Przez ciebie przypaliłem soczewicę.

486
00:33:08,141 --> 00:33:10,701
Przepraszam.

487
00:33:10,781 --> 00:33:12,821
Miej oko na Ezequiela.

488
00:33:14,981 --> 00:33:16,741
Ależ on jest zrzędliwy…

489
00:33:18,741 --> 00:33:19,981
Jimena.

490
00:33:20,061 --> 00:33:22,661
Przedstawię was sobie, Święty Mateusz.

491
00:33:22,741 --> 00:33:24,821
A to jest Jimena.

492
00:33:24,901 --> 00:33:27,101
- Miło cię poznać.
- Mnie także.

493
00:33:27,181 --> 00:33:29,141
Mój pierwszy partner w patrolu.

494
00:33:29,221 --> 00:33:32,461
Byliśmy dziećmi,
ale spędzaliśmy razem wiele czasu.

495
00:33:32,541 --> 00:33:34,301
Kilka razy uratował mi tyłek.

496
00:33:34,381 --> 00:33:38,381
Bo byłeś nadwrażliwy,
nie urodziłeś się na ulicy, jak ja.

497
00:33:38,461 --> 00:33:41,821
Urodziłeś się mądry.
Byłeś idealny na to stanowisko.

498
00:33:41,901 --> 00:33:43,741
Wierz lub nie,

499
00:33:43,821 --> 00:33:47,701
ale Matías jest królem
w magazynie dowodów sądowych.

500
00:33:47,781 --> 00:33:51,501
- Dowody sądowe?
- Tak. Jeśli ktoś zabije cię puszką,

501
00:33:51,581 --> 00:33:54,581
Matías pilnuje, żeby puszka nie zniknęła.

502
00:33:54,661 --> 00:33:58,421
- Prawdę mówiąc, to dość nudna praca.
- To pozamieniaj dowody,

503
00:33:58,501 --> 00:34:02,381
żeby w dniu rozprawy zrobiło się
zamieszanie. Będziesz miał ubaw.

504
00:34:02,461 --> 00:34:03,901
Chyba wolę się nudzić.

505
00:34:04,781 --> 00:34:09,341
Matías, tu z policji nikogo nie zwolnią,
niezależnie od tego, co robi.

506
00:34:09,421 --> 00:34:11,781
Jestem tego doskonałym przykładem.

507
00:34:12,861 --> 00:34:18,061
Spróbuj raz. Z pistoletem,
z którego strzelała główna inspektor,

508
00:34:18,141 --> 00:34:19,501
Amanda Martos.

509
00:34:23,301 --> 00:34:24,541
Dlatego się odezwałeś?

510
00:34:27,660 --> 00:34:28,501
Matías…

511
00:34:30,301 --> 00:34:33,901
Mężczyzna, którego zabiła,
był potworem handlującym dziećmi.

512
00:34:34,581 --> 00:34:36,461
Przez niego zginęło wiele osób.

513
00:34:37,381 --> 00:34:40,541
Amanda nie zasłużyła
na resztę życia w więzieniu.

514
00:34:41,101 --> 00:34:42,740
Wystarczy tej rozmowy.

515
00:34:43,541 --> 00:34:46,421
Nie mogę uwierzyć,
że prosisz mnie o coś takiego.

516
00:34:48,941 --> 00:34:51,381
Matías, nie odchodź.

517
00:34:52,421 --> 00:34:56,220
Przepraszam. Musiałem spróbować.
Wiele tej kobiecie zawdzięczam.

518
00:34:56,301 --> 00:34:59,621
- Wybacz, nie chcę ci zaszkodzić.
- Jak mogłeś o tym pomyśleć?

519
00:35:01,260 --> 00:35:03,861
Nie odchodź tak. Daj się uściskać.

520
00:35:03,941 --> 00:35:05,341
Chodź tu.

521
00:35:09,101 --> 00:35:10,301
Przepraszam, stary.

522
00:35:12,141 --> 00:35:13,741
Jesteś szalony.

523
00:35:24,301 --> 00:35:27,821
Super. Święty Mateusz nam nie pomoże.

524
00:35:28,341 --> 00:35:30,901
Ani Mateusz, ani Juda, ani…

525
00:35:33,661 --> 00:35:35,261
Święty Mateusz już pomógł.

526
00:35:36,341 --> 00:35:38,181
- Ukradłeś mu portfel?
- Tak.

527
00:35:38,261 --> 00:35:39,141
Dlaczego?

528
00:35:39,221 --> 00:35:42,501
Bo ma przepustkę
do magazynu dowodów sądowych.

529
00:35:44,421 --> 00:35:47,061
Oszalałeś? Jak masz zamiar się tam dostać?

530
00:35:50,901 --> 00:35:53,861
Nie martw się.
Przygotuj na jutro swoją córkę.

531
00:35:55,461 --> 00:35:58,461
A przede wszystkim
swojego staruszka. I to dobrze.

532
00:35:58,541 --> 00:35:59,461
Do zobaczenia.

533
00:36:10,061 --> 00:36:11,901
Konfucjo, potrzebuję pistolet.

534
00:36:14,101 --> 00:36:16,661
Standardową broń Policji Państwowej.

535
00:36:24,661 --> 00:36:28,661
Nie mówię, że nie jestem głodny,
ale soczewica smakuje jak opony.

536
00:36:28,741 --> 00:36:29,821
Smakuje…

537
00:36:30,541 --> 00:36:31,541
Cześć.

538
00:36:31,621 --> 00:36:35,381
- Nie wiedziałem, że przyjdziesz na obiad.
- Soczewica jeszcze jest.

539
00:36:37,621 --> 00:36:41,261
- Chciałam z wami porozmawiać.
- A ze mną nie?

540
00:36:41,341 --> 00:36:44,421
- Nie, z tobą nie.
- Dobrze, przyniosę ci talerz.

541
00:36:46,901 --> 00:36:48,941
Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale…

542
00:36:50,461 --> 00:36:54,421
Nadal istnieje mała szansa,
że Amanda zostanie zwolniona.

543
00:36:54,501 --> 00:36:58,941
Mała szansa? Optymistka z ciebie.

544
00:36:59,021 --> 00:37:01,301
Amandę uznają za winną, wiesz o tym.

545
00:37:01,381 --> 00:37:02,221
Nie, tato.

546
00:37:03,021 --> 00:37:04,701
Może się zdarzyć cud.

547
00:37:05,661 --> 00:37:09,341
Ale żeby się zdarzył,
musicie coś dla mnie zrobić.

548
00:37:12,381 --> 00:37:14,221
Chcę, żebyście skłamali w sądzie.

549
00:37:14,301 --> 00:37:17,501
- Co?
- Idziesz na całość.

550
00:37:19,501 --> 00:37:23,381
Powiecie, że nie było dobrze widać,
czy to strzelała Amanda.

551
00:37:24,541 --> 00:37:26,901
Bo było ciemno, bo nie pamiętacie…

552
00:37:27,741 --> 00:37:30,821
Chodzi o to,
aby ława przysięgłych miała wątpliwości.

553
00:37:32,061 --> 00:37:35,301
Prosisz nas o popełnienie przestępstwa,

554
00:37:35,381 --> 00:37:38,181
by desperacko próbować
ocalić swoją dziewczynę?

555
00:37:38,261 --> 00:37:41,661
Tak, tato, to szaleństwo, wiem.

556
00:37:42,661 --> 00:37:43,941
Zrobicie to dla mnie?

557
00:37:44,821 --> 00:37:46,101
Ja tak.

558
00:37:47,821 --> 00:37:48,901
Dzięki.

559
00:37:55,301 --> 00:37:56,541
Na mnie nie licz.

560
00:37:59,381 --> 00:38:02,781
- Naprawdę?
- Amanda zabiła tego człowieka.

561
00:38:02,861 --> 00:38:05,261
Nie twierdzę, że było to niesprawiedliwe.

562
00:38:05,821 --> 00:38:08,701
Sam prawie pociągnąłem za spust.

563
00:38:08,781 --> 00:38:13,101
Ale robiąc coś takiego,
ponosisz konsekwencje.

564
00:38:13,181 --> 00:38:14,861
Konsekwencje czego?

565
00:38:15,501 --> 00:38:18,861
Czego? Uwolnienia świata od mordercy?

566
00:38:18,941 --> 00:38:21,221
Pedofila gwałcącego małe dziewczynki?

567
00:38:27,701 --> 00:38:30,661
Zamiast kajdanek powinna dostać medal.

568
00:38:33,221 --> 00:38:34,461
Rozumiem cię, Jimeno.

569
00:38:36,501 --> 00:38:37,461
W Bośni…

570
00:38:40,181 --> 00:38:43,261
musiałem zabijać,
aby ratować życie innych.

571
00:38:44,181 --> 00:38:48,541
Ale gdy tam pojechałem,
żeby zlikwidować tych snajperów,

572
00:38:48,621 --> 00:38:52,661
wiedziałem, że to, co robię,
jest sprzeczne z zasadami.

573
00:38:53,781 --> 00:38:55,061
Złamałem rozkaz.

574
00:38:56,221 --> 00:38:58,341
Wiedziałem, że za to zapłacę.

575
00:38:59,301 --> 00:39:00,541
I zaakceptowałem to.

576
00:39:02,381 --> 00:39:05,661
Amanda także znała cenę
pociągnięcia za spust.

577
00:39:05,741 --> 00:39:08,941
Nie obchodzi mnie,
co wiedziała, a czego nie wiedziała…

578
00:39:09,021 --> 00:39:10,061
Trzeba ją uwolnić.

579
00:39:10,141 --> 00:39:12,501
Chcę, żeby wyszła na wolność, rozumiesz?

580
00:39:12,581 --> 00:39:15,941
Amanda wie, co robisz? Jej to odpowiada?

581
00:39:17,141 --> 00:39:19,461
Nie proszę cię o przysługę dla Amandy.

582
00:39:22,501 --> 00:39:24,381
Proszę, żebyś zrobił to dla mnie.

583
00:39:26,901 --> 00:39:28,621
Ta rozmowa nie ma sensu.

584
00:39:30,661 --> 00:39:34,461
Amanda zostanie skazana
i nic, co powiem, jej nie uwolni.

585
00:39:35,901 --> 00:39:37,021
Przykro mi, Jimeno.

586
00:39:43,381 --> 00:39:44,221
Jimeno…

587
00:40:02,141 --> 00:40:03,101
Sanchís.

588
00:40:03,181 --> 00:40:05,061
Jestem w fundacji Maiki.

589
00:40:05,621 --> 00:40:06,781
Maricarmen.

590
00:40:07,661 --> 00:40:11,941
Ezequiel jest tu z ludźmi,
którzy wyglądają na członków gangu.

591
00:40:12,021 --> 00:40:13,501
Ma ze sobą torbę.

592
00:40:13,581 --> 00:40:14,501
Chwilę, czekaj.

593
00:40:16,661 --> 00:40:17,821
W fundacji?

594
00:40:18,381 --> 00:40:20,301
Dowiedz się, co jest w torbie.

595
00:40:20,901 --> 00:40:26,341
Znowu to samo.
Kapitanie, nie mam rentgena w oczach.

596
00:40:26,421 --> 00:40:28,741
Ale masz głowę do myślenia, tak?

597
00:40:28,821 --> 00:40:31,261
Czy nie? Więc może jej użyj.

598
00:40:32,261 --> 00:40:35,421
Cóż to za kobietki?

599
00:40:35,501 --> 00:40:40,461
Gdybyście były chlebem,
skończyłby się głód na świecie.

600
00:40:42,261 --> 00:40:46,581
- Dziewczyny, macie wszystko na miejscu.
- Co za clown.

601
00:40:46,661 --> 00:40:48,781
Nelson, kochanie.

602
00:40:49,341 --> 00:40:51,901
- Co się stało? Skąd ta mina?
- Maica…

603
00:40:51,981 --> 00:40:54,781
- Co jest?
- Tente znowu zniknął.

604
00:40:55,581 --> 00:40:56,861
Niemożliwe.

605
00:40:56,941 --> 00:40:59,861
Przykro mi, szukałem wszędzie,
ale go tu nie ma.

606
00:41:00,781 --> 00:41:04,461
Podobno widziano go z paroma gośćmi
ze swojego gangu.

607
00:41:04,541 --> 00:41:06,781
Poszedł z nimi. Znów nas wystawił.

608
00:41:06,861 --> 00:41:10,021
Czekaj… Tente… który próbował zabić Tirso?

609
00:41:11,821 --> 00:41:13,861
Dawać, to miało być już gotowe.

610
00:41:13,941 --> 00:41:18,061
Pięć minut, przebiorę się
i zaczynamy… Gdzie moja torba?

611
00:41:18,661 --> 00:41:21,501
- Jaka torba?
- Którą tu zostawiłem.

612
00:41:31,581 --> 00:41:32,701
Tylko ubrania?

613
00:41:38,101 --> 00:41:39,701
- Sanchís.
- Kapitanie.

614
00:41:39,781 --> 00:41:42,981
- Jest tylko pranie.
- Jak to tylko pranie?

615
00:41:43,541 --> 00:41:46,781
Na litość boską,
szkolili cię w wojsku czy w kabarecie?

616
00:41:46,861 --> 00:41:47,701
To znaczy…

617
00:41:51,261 --> 00:41:54,501
- A teraz ona. Co tam?
- Boże, zabijesz mnie.

618
00:41:54,581 --> 00:41:56,261
Tente znów zniknął.

619
00:41:56,341 --> 00:41:58,661
- Żartujesz, prawda?
- Nie.

620
00:41:59,541 --> 00:42:00,741
Nic nie rozumiem!

621
00:42:01,861 --> 00:42:04,461
Całkowicie zmienił nastawienie, ale…

622
00:42:04,541 --> 00:42:07,061
Ale czym skorupka za młodu nasiąknie…

623
00:42:07,141 --> 00:42:09,701
A przy okazji zaszkodzi niewinnym ludziom.

624
00:42:09,781 --> 00:42:10,621
Posłuchaj…

625
00:42:11,341 --> 00:42:15,061
Lepiej zostań w domu.
Dopóki go nie znajdziemy.

626
00:42:15,141 --> 00:42:16,061
Dobrze…

627
00:42:17,221 --> 00:42:18,701
Tato, coś się stało?

628
00:42:19,661 --> 00:42:22,261
Gnój, który chciał mnie zabić,
wrócił na ulicę.

629
00:42:22,341 --> 00:42:23,421
Naprawdę?

630
00:42:24,421 --> 00:42:25,781
I co zamierzasz zrobić?

631
00:42:26,901 --> 00:42:27,981
Znaleźć go.

632
00:42:30,341 --> 00:42:31,581
Czekaj…

633
00:42:32,461 --> 00:42:34,461
Co mam zrobić, gdy tu przyjdzie?

634
00:42:37,421 --> 00:42:38,861
Idziesz ze mną.

635
00:42:52,261 --> 00:42:54,421
Fani chodziła do tego podologa.

636
00:42:54,941 --> 00:42:58,901
Uważała, że ma brzydkie stopy,
co jest bzdurą, bo jej stopy…

637
00:42:58,981 --> 00:43:00,261
naprawdę mnie kręciły.

638
00:43:00,341 --> 00:43:04,861
Bardzo cię kocham, ale jeśli mamy
spędzić czas razem, siedź cicho.

639
00:43:05,421 --> 00:43:07,821
- Albo chociaż nie mów o Fani.
- Wiesz…

640
00:43:09,141 --> 00:43:11,661
Pierwszy raz powiedziałeś,
że mnie kochasz.

641
00:43:11,741 --> 00:43:14,861
Tylko tyle przekazu do ciebie dotarło?

642
00:43:15,781 --> 00:43:18,701
Najważniejsza była ta druga część.

643
00:43:23,781 --> 00:43:26,341
To zakład fryzjerski jego ciotki.

644
00:43:32,061 --> 00:43:34,261
Wybili szybę.

645
00:43:35,141 --> 00:43:41,101
ZAKŁAD FRYZJERSKI LOLI

646
00:43:56,821 --> 00:43:58,501
Może tam być.

647
00:44:23,381 --> 00:44:24,501
Tato, co robisz?

648
00:44:29,261 --> 00:44:30,101
Witam.

649
00:44:31,221 --> 00:44:33,221
To jest włamanie.

650
00:44:33,301 --> 00:44:36,221
- Zostaję tutaj, nie chcę kłopotów.
- Jak chcesz.

651
00:44:36,861 --> 00:44:39,021
Ale policja zobaczy cię pierwszego.

652
00:44:44,021 --> 00:44:48,021
Wiem, że kłamstwo w procesie Amandy
wydaje ci się nielegalne, ale…

653
00:44:48,101 --> 00:44:50,141
Nie sądzisz, że to jest to samo?

654
00:44:50,221 --> 00:44:53,181
To znaczy wejście do zakładu,
który nie jest nasz,

655
00:44:53,261 --> 00:44:55,061
nie jest do końca legalne.

656
00:44:55,141 --> 00:44:57,941
Nie krytykuję cię,
próbuję tylko zrozumieć.

657
00:44:58,021 --> 00:45:00,861
Pamiętasz naszą rozmowę o tym,
żebyś się zamknął?

658
00:45:00,941 --> 00:45:02,621
Przecież nie mówię o Fani.

659
00:45:14,501 --> 00:45:17,621
- Kurwa.
- Nie mów, że widzisz szczury.

660
00:45:19,061 --> 00:45:20,261
Widzę coś gorszego.

661
00:45:37,541 --> 00:45:39,061
Jak twój biedny palec?

662
00:45:39,141 --> 00:45:42,621
Kiedy wsadzam go sobie w dupę,
jest idealnie.

663
00:46:02,101 --> 00:46:06,501
Co tu robisz tak późno sama?
Ta dzielnica jest niebezpieczna.

664
00:46:07,301 --> 00:46:08,141
Usiądź.

665
00:46:15,021 --> 00:46:18,181
Dobra. Ominął mnie boks i mechanika.

666
00:46:19,181 --> 00:46:20,181
Ostatni raz.

667
00:46:20,261 --> 00:46:21,221
Tak.

668
00:46:22,621 --> 00:46:24,341
Tak, to już ostatni raz.

669
00:46:26,461 --> 00:46:28,701
Wracasz do ośrodka kuratorskiego.

670
00:46:28,781 --> 00:46:31,941
- Co? Nie, proszę…
- Żadnych wyjść.

671
00:46:34,021 --> 00:46:35,221
Żadnych powrotów.

672
00:46:37,421 --> 00:46:38,741
O czym ty mówisz?

673
00:46:39,741 --> 00:46:42,101
Kurwa, wróciłem. To się nie liczy?

674
00:46:43,301 --> 00:46:44,141
To zależy.

675
00:46:45,901 --> 00:46:47,101
Dlaczego zniknąłeś?

676
00:46:50,981 --> 00:46:52,061
Dlaczego…?

677
00:46:52,141 --> 00:46:54,781
Tak źle cię tu traktujemy?

678
00:46:57,541 --> 00:46:58,501
Kurwa, nie.

679
00:47:00,461 --> 00:47:02,661
Jest mi tu dobrze.

680
00:47:04,541 --> 00:47:07,541
Czego nie mogę powiedzieć
o innych miejscach.

681
00:47:09,061 --> 00:47:11,141
Dziwnie to okazujesz.

682
00:47:12,981 --> 00:47:16,621
Schrzaniłem, ale przysięgam,
że to się więcej nie powtórzy.

683
00:47:16,701 --> 00:47:17,861
Naprawdę, Maica.

684
00:47:22,021 --> 00:47:23,501
Arabskie przysłowie mówi:

685
00:47:25,261 --> 00:47:28,501
„Jeśli raz mnie oszukasz,
to będzie twoja wina.

686
00:47:29,821 --> 00:47:33,141
Jeśli oszukasz mnie dwa razy,
wina będzie moja”.

687
00:47:35,461 --> 00:47:39,261
Przy tobie straciłem już rachubę.

688
00:48:07,501 --> 00:48:09,101
Co z tym wszystkim zrobisz?

689
00:48:09,981 --> 00:48:14,421
Ta broń była na komisariacie.
A wylądowała na ulicy.

690
00:48:14,941 --> 00:48:17,941
Odzyskałem ją
i znów znalazła się na ulicy.

691
00:48:19,141 --> 00:48:20,701
Trzeciego razu nie będzie.

692
00:48:22,981 --> 00:48:24,781
Zniszczymy ją, ty i ja.

693
00:48:25,661 --> 00:48:28,901
Ty i ja? Jak ojciec i syn, jak drużyna?

694
00:48:30,381 --> 00:48:32,621
Ty i ja, jak ty i ja. To wszystko.

695
00:48:35,021 --> 00:48:37,861
Kazałem ci zamknąć sklep.
A jeśli nas śledzą?

696
00:48:37,941 --> 00:48:39,781
Nic takiego nie mówiłeś.

697
00:48:39,861 --> 00:48:41,981
Myślałem o tym, ale nic nie mówiłeś.

698
00:48:42,061 --> 00:48:44,061
Fani zawsze na to narzekała.

699
00:48:44,141 --> 00:48:45,541
Zamknij się i schowaj.

700
00:49:02,421 --> 00:49:05,901
Cholera! Ładne przywitanie.

701
00:49:05,981 --> 00:49:08,621
Kurwa. Ale nas wystraszyłeś.

702
00:49:08,701 --> 00:49:13,821
- To ty masz strzelbę.
- Co tu, u licha, robisz?

703
00:49:13,901 --> 00:49:16,181
- Co to za broń?
- Pytałem, co tu robisz?

704
00:49:16,861 --> 00:49:19,101
Szedłem za Ezequielem.

705
00:49:19,181 --> 00:49:22,461
A ponieważ został w barze
i drzwi były otwarte,

706
00:49:22,541 --> 00:49:25,821
- Przyszedłem zdać ci raport.
- Jaki raport?

707
00:49:26,741 --> 00:49:28,541
Spójrz.

708
00:49:29,221 --> 00:49:35,661
- Jakaś motocyklistka dała mu broń.
- Chwilę. Daj spojrzeć.

709
00:49:36,501 --> 00:49:37,421
To…

710
00:49:39,301 --> 00:49:42,061
To jest logo z siłowni,
do której chodzi Fani.

711
00:49:42,141 --> 00:49:43,901
Dlaczego nie zadzwoniłeś?

712
00:49:43,981 --> 00:49:46,341
Bo zawsze, jak dzwonię, dostaję burę.

713
00:49:46,421 --> 00:49:48,261
Bo gadasz jak potłuczony.

714
00:49:48,341 --> 00:49:50,741
Mnie robił to samo. Fani zawsze mówiła:

715
00:49:50,821 --> 00:49:52,621
„Kiedy dzwonisz do ojca…”

716
00:49:53,221 --> 00:49:54,261
Już się zamykam.

717
00:49:55,261 --> 00:50:00,461
Dlaczego motocyklistka
daje policjantowi broń?

718
00:50:01,701 --> 00:50:03,741
Ezequiel się w coś wplątał.

719
00:50:04,821 --> 00:50:06,581
Wydrukuj mi te zdjęcia.

720
00:50:06,661 --> 00:50:09,341
Jutro za nim pójdziesz,
tak jak do tej pory.

721
00:50:09,421 --> 00:50:11,901
Dowiemy się, kim jest ta dziewczyna.

722
00:50:13,421 --> 00:50:15,661
My? Jako drużyna?

723
00:50:16,781 --> 00:50:19,381
My, jakkolwiek, kurwa, chcesz.

724
00:50:19,461 --> 00:50:22,021
Ale jak wspomnisz o Fani,
zostaniesz w domu.

725
00:50:34,301 --> 00:50:35,301
To koniec.

726
00:50:36,821 --> 00:50:38,941
Mój ojciec nie chce kłamać w sądzie.

727
00:50:39,021 --> 00:50:43,941
Powiemy sędziemu, by uznał go
za niepoczytalnego. W końcu on taki jest.

728
00:50:44,021 --> 00:50:45,781
Myślę, że tym razem ma rację.

729
00:50:47,061 --> 00:50:49,021
Ta sprawa jest pokręcona.

730
00:50:49,101 --> 00:50:52,461
Nawet jeśli skłamie, policja ma zeznania,

731
00:50:52,541 --> 00:50:54,701
- broń, odciski palców.
- Skurwielu.

732
00:50:54,781 --> 00:50:56,061
Skurwielu.

733
00:50:56,141 --> 00:50:58,501
- Hej, spokojnie.
- Zostań.

734
00:50:58,581 --> 00:51:02,301
- Co z tobą, Matías?
- Jakbyś nie wiedział!

735
00:51:02,381 --> 00:51:08,141
- Żadnej bijatyki tutaj.
- Spokojnie, to mój przyjaciel.

736
00:51:08,221 --> 00:51:09,701
Spokojnie, Matías?

737
00:51:09,781 --> 00:51:12,381
Przyniosę ci dwa piwa i porcję flaków.

738
00:51:12,461 --> 00:51:15,141
Usiądźcie i pogadajcie. Po cichu, dobrze?

739
00:51:15,221 --> 00:51:16,981
Chcesz drinka?

740
00:51:17,061 --> 00:51:19,141
- Gdzie przepustka?
- Jaka przepustka?

741
00:51:19,221 --> 00:51:22,181
Przepustka do magazynu dowodów sądowych.

742
00:51:22,261 --> 00:51:23,861
Ukradłeś mi ją dziś rano.

743
00:51:23,941 --> 00:51:26,501
Niczego ci nie ukradłem, upuściłeś ją.

744
00:51:27,061 --> 00:51:30,501
To znaczy, upuściłeś portfel.

745
00:51:30,581 --> 00:51:35,461
A ja byłem zajęty i…
nie miałem czasu, żeby ci powiedzieć…

746
00:51:35,541 --> 00:51:36,941
Co zrobiłeś?

747
00:51:38,141 --> 00:51:41,421
Chyba nie użyłeś przepustki,
żeby ukraść tę broń?

748
00:51:43,141 --> 00:51:45,621
Jak możesz myśleć, że ja…?

749
00:51:46,781 --> 00:51:49,421
- Co tam masz?
- Nic…

750
00:51:49,501 --> 00:51:50,941
Kurwa…

751
00:51:56,301 --> 00:51:57,461
Ty sukinsynu.

752
00:51:58,661 --> 00:52:01,061
Coś ty zrobił? Jak ją ukradłeś?

753
00:52:01,141 --> 00:52:02,501
Dzięki przepustce.

754
00:52:03,101 --> 00:52:05,701
Mojej przepustce? Kurwa!

755
00:52:06,781 --> 00:52:08,781
Muszę ją oddać, zanim się zorientują!

756
00:52:09,581 --> 00:52:11,141
Sukinsynem.

757
00:52:12,181 --> 00:52:13,421
Jesteś sukinsynem.

758
00:52:19,501 --> 00:52:21,701
Ukradłeś broń Amandy?

759
00:52:23,181 --> 00:52:25,261
Mówiłeś, że tego nie zrobisz.

760
00:52:25,341 --> 00:52:28,621
Nie mogę ci powiedzieć,
ale nie ukradłem broni Amandy.

761
00:52:28,701 --> 00:52:29,621
Nie ukradłeś?

762
00:52:29,701 --> 00:52:32,501
To co się stało, nic nie rozumiem.

763
00:52:33,101 --> 00:52:34,461
Nie próbuj…

764
00:52:35,341 --> 00:52:38,941
zrozumieć tej magii. Ciesz się nią.

765
00:52:39,781 --> 00:52:41,181
Proces jest przegrany.

766
00:52:43,661 --> 00:52:44,541
Przegrany.

767
00:54:16,101 --> 00:54:18,541
A jeśli ta dziewczyna dziś nie przyjdzie?

768
00:54:18,621 --> 00:54:21,461
- Przyjdzie.
- Skąd wiesz? Intuicja?

769
00:54:22,261 --> 00:54:24,381
Wiem, bo jej motocykl tam stoi.

770
00:54:24,941 --> 00:54:28,221
Przepraszam,
jestem początkującym szpiegiem.

771
00:54:29,781 --> 00:54:31,301
Będzie bezpiecznie, prawda?

772
00:54:32,621 --> 00:54:34,501
Inaczej bym cię tu nie zabrał.

773
00:54:36,581 --> 00:54:37,541
Schyl się.

774
00:54:37,621 --> 00:54:40,781
- Co jest, tato?
- Spokojnie, nie może nas zobaczyć.

775
00:54:52,141 --> 00:54:54,301
Co tam nadal robisz? Podnieś się.

776
00:54:54,381 --> 00:54:55,461
Przepraszam.

777
00:55:08,541 --> 00:55:12,501
Oskarżona Amanda Martos była
głównym inspektorem Policji Państwowej

778
00:55:12,581 --> 00:55:14,581
z nieskazitelną karierą.

779
00:55:14,661 --> 00:55:17,021
Tak przedstawi ją obrona.

780
00:55:17,581 --> 00:55:19,301
Ale jej CV nie ma znaczenia.

781
00:55:19,941 --> 00:55:23,541
Liczy się tylko to, że w nocy 7 marca

782
00:55:23,621 --> 00:55:26,581
oddała pięć strzałów do pana Salgado.

783
00:55:26,661 --> 00:55:28,861
Pięć razy pociągnęła za spust.

784
00:55:29,821 --> 00:55:32,861
Obrona zaświadczy,
że ofiara była przestępcą,

785
00:55:32,941 --> 00:55:34,821
ale nie mamy tu osądzać pana Salgado,

786
00:55:34,901 --> 00:55:37,421
ale ustalić bez cienia wątpliwości,

787
00:55:37,501 --> 00:55:39,261
że oskarżona odebrała mu życie…

788
00:55:39,341 --> 00:55:41,381
Coś przegapiłam?

789
00:55:41,461 --> 00:55:44,381
Tylko zwiastun filmu,
który za chwilę obejrzymy.

790
00:55:44,461 --> 00:55:45,341
Dziękuję.

791
00:55:46,061 --> 00:55:50,741
Oddaję głos obronie,
tylko błagam, proszę się streszczać.

792
00:55:51,501 --> 00:55:56,061
I wyrażać się jaśniej niż w oświadczeniu.

793
00:56:02,821 --> 00:56:04,981
To kryjówka, wiedziałem.

794
00:56:05,781 --> 00:56:08,461
Przyjaciółka Ezequiela
to podejrzana kobieta.

795
00:56:11,461 --> 00:56:14,781
Musimy tam wejść i zobaczyć, co ona robi.

796
00:56:15,341 --> 00:56:18,861
Więc ty wejdź, a ja zostanę
z włączonym silnikiem.

797
00:56:18,941 --> 00:56:22,741
- To zwykle robisz.
- Nie mogę wejść. Znają mnie.

798
00:56:23,301 --> 00:56:24,421
Racja.

799
00:56:28,181 --> 00:56:30,621
- Ja?
- Tak. Pójdziesz tam.

800
00:56:30,701 --> 00:56:33,021
Zobaczysz, co robi. Może coś usłyszysz.

801
00:56:33,661 --> 00:56:35,061
Proszę. Kup coś.

802
00:56:35,141 --> 00:56:37,341
Tato… co mam kupić?

803
00:56:37,421 --> 00:56:39,741
Tabletki, heroinę… Narkotyki!

804
00:56:39,821 --> 00:56:43,421
Ale jak mam zapytać?
Zorientują się, że nie mam o tym pojęcia.

805
00:56:44,181 --> 00:56:45,181
Poczekaj.

806
00:56:47,341 --> 00:56:50,821
- Jak kupić narkotyki?
- Wychodź i idź tam.

807
00:56:50,901 --> 00:56:54,501
- Po prostu to zrób.
- OK, pójdę kupić narkotyki.

808
00:57:09,941 --> 00:57:14,261
Dzień dobry. Przyszedłem kupić narkotyki.

809
00:57:14,341 --> 00:57:15,461
Mogę wejść?

810
00:57:16,541 --> 00:57:19,501
- Śmiało.
- Miło z twojej strony. Dzięki.

811
00:57:28,381 --> 00:57:31,141
Przyprowadziłeś małego.

812
00:57:31,221 --> 00:57:35,061
Witaj, kochanie. Śliczne dziecko.

813
00:57:35,141 --> 00:57:36,981
- Wszyscy są na rozprawie.
- Tak.

814
00:57:37,061 --> 00:57:40,701
- A ty nie idziesz?
- Musiałam wykonać kilka telefonów.

815
00:57:40,781 --> 00:57:42,301
Do ośrodka kuratorskiego.

816
00:57:42,381 --> 00:57:45,501
Znam tam ludzi
i chciałam im powiedzieć, żeby…

817
00:57:45,581 --> 00:57:47,061
mieli oko na Tente.

818
00:57:47,701 --> 00:57:49,821
Upewnili się, że nic mu nie będzie.

819
00:57:51,141 --> 00:57:52,381
Wszystko w porządku?

820
00:57:53,541 --> 00:57:56,221
Maica. Zrobiłaś dla niego więcej niż inni.

821
00:57:56,301 --> 00:57:58,061
Zrobiłaś wszystko, co mogłaś.

822
00:57:58,141 --> 00:58:00,421
Szkoda, że na darmo…

823
00:58:01,021 --> 00:58:01,981
- Pa.
- Pa.

824
00:58:02,061 --> 00:58:05,861
Powiedz Jesúsowi, że trzeci komputer
jest nadal uszkodzony.

825
00:58:05,941 --> 00:58:08,621
A Elisie, żeby nie rezerwowała
sali dla Irene.

826
00:58:08,701 --> 00:58:10,461
Ma rozprawę i nie przyjdzie.

827
00:58:10,541 --> 00:58:12,541
Powiedz jej, żeby się sprężyła,

828
00:58:12,621 --> 00:58:14,621
jeśli mają ją przyjąć do zespołu.

829
00:58:15,181 --> 00:58:18,381
Czekaj, czekaj. Jakiego zespołu?

830
00:58:19,861 --> 00:58:21,101
Nie, to znaczy…

831
00:58:23,181 --> 00:58:25,061
Nic ci nie powiedziała?

832
00:58:26,061 --> 00:58:28,861
- Nie.
- Nic ci nie powiedziała.

833
00:58:38,181 --> 00:58:40,981
Świetnie to macie zorganizowane.
Miłego dnia.

834
00:58:43,181 --> 00:58:44,061
Już.

835
00:58:54,581 --> 00:58:56,861
Jak poszło? Widziałeś coś?

836
00:58:57,621 --> 00:59:01,181
Co? Przepraszam, tato.
Serce mi wali, nie słyszę cię.

837
00:59:01,741 --> 00:59:03,141
Jak poszło?

838
00:59:03,701 --> 00:59:05,501
Chyba mnie oszukali.

839
00:59:05,581 --> 00:59:08,021
Spójrz, dali mi tyle za 20 dolców.

840
00:59:09,501 --> 00:59:13,501
- Chodzi o dziewczynę, do cholery.
- Myślę, że jest szefową.

841
00:59:13,581 --> 00:59:17,261
Liczyła pieniądze
i wszyscy traktowali ją z szacunkiem.

842
00:59:17,341 --> 00:59:18,341
Wiedziałem.

843
00:59:20,941 --> 00:59:21,781
Wiedziałem.

844
00:59:22,741 --> 00:59:25,781
Ezequiel jest zakałą tego komisariatu.

845
00:59:27,701 --> 00:59:30,181
Robi interesy z członkami gangu.

846
00:59:30,261 --> 00:59:32,981
Jestem pewien, że to on dał im tę broń.

847
00:59:33,621 --> 00:59:36,421
A ja pomogłem mu ją zdobyć, sukinsyn.

848
00:59:38,621 --> 00:59:41,941
Nie chcę cię denerwować,
bo sam jestem w nerwach, ale…

849
00:59:42,021 --> 00:59:43,421
wiesz, która godzina?

850
00:59:43,501 --> 00:59:46,261
Chyba powinniśmy
jechać do sądu, nie uważasz?

851
00:59:47,421 --> 00:59:51,061
Mamy mnóstwo czasu.
Zrobimy jeszcze jeden przystanek.

852
01:00:01,861 --> 01:00:04,941
Panie Andrade,
czy brał pan udział w tamtej operacji?

853
01:00:05,021 --> 01:00:08,981
Tak, dostaliśmy zgłoszenie,
że ktoś grozi komuś bronią.

854
01:00:09,061 --> 01:00:12,741
Zabezpieczyliśmy teren
i próbowaliśmy powstrzymać agresora.

855
01:00:18,821 --> 01:00:20,501
Czy oskarżona była z panem?

856
01:00:21,781 --> 01:00:23,501
Nie, dotarła później.

857
01:00:23,581 --> 01:00:25,541
Proszę opisać, co się stało.

858
01:00:30,301 --> 01:00:31,421
Nie jestem pewien.

859
01:00:32,501 --> 01:00:35,821
Nie widział pan,
jak oskarżona strzeliła pięć razy?

860
01:00:35,901 --> 01:00:40,781
Widziałem, jak podchodziła do ofiary
z pistoletem i słyszałem strzały, ale…

861
01:00:40,861 --> 01:00:44,061
- Nie wiem, czy pochodziły z jej broni.
- Słucham?

862
01:00:45,181 --> 01:00:46,941
Myślę, że padły z okna.

863
01:00:47,621 --> 01:00:52,421
- Prawdopodobnie z budynku za nami.
- Nie tak pan zeznawał wcześniej.

864
01:00:54,141 --> 01:00:57,181
W tamtym czasie byłem na lekach, które…

865
01:00:57,261 --> 01:00:59,301
zmieniły nieco moje postrzeganie.

866
01:00:59,381 --> 01:01:01,941
A pan próbuje zmienić cały proces.

867
01:01:02,021 --> 01:01:04,541
Proszę się powstrzymać
od takich komentarzy.

868
01:01:05,101 --> 01:01:07,101
Nie mam więcej pytań, Wysoki Sądzie.

869
01:01:08,621 --> 01:01:11,821
- Oddaję głos obronie.
- Nie mam pytań, Wysoki Sądzie.

870
01:01:13,301 --> 01:01:15,421
- Może pan odejść.
- Dziękuję.

871
01:01:20,141 --> 01:01:23,341
Oskarżenie wzywa na świadka,

872
01:01:23,421 --> 01:01:25,101
panią Irene Sánchez Abantos.

873
01:01:32,221 --> 01:01:33,741
Irene Sánchez Abantos?

874
01:01:35,261 --> 01:01:36,141
Tak.

875
01:01:47,741 --> 01:01:50,261
Widziałeś seriale o prawnikach? Bo ja tak.

876
01:01:50,341 --> 01:01:53,541
Jak nie stawisz się na rozprawę,
będziesz miał kłopoty.

877
01:01:53,621 --> 01:01:56,541
- Powinniśmy już iść.
- Santi, zamknij się.

878
01:01:56,621 --> 01:01:59,701
- Możemy porozmawiać?
- Nie teraz.

879
01:02:02,061 --> 01:02:05,501
Wiem, kto dał broń członkom gangu.

880
01:02:32,541 --> 01:02:35,621
Gdy oskarżona podeszła,
celując do pana Salgado,

881
01:02:35,701 --> 01:02:37,021
gdzie pani była?

882
01:02:39,541 --> 01:02:41,181
Na rampie.

883
01:02:41,261 --> 01:02:42,421
Kilka metrów dalej.

884
01:02:42,981 --> 01:02:45,301
- Co pani widziała?
- Nic.

885
01:02:45,901 --> 01:02:48,861
Nie widziała pani oskarżonej
podchodzącej z bronią?

886
01:02:52,581 --> 01:02:55,981
Było zbyt ciemno,
a dziadek zasłonił mi widok.

887
01:02:58,781 --> 01:03:00,301
Nie mam więcej pytań.

888
01:03:01,061 --> 01:03:02,541
Oddaję głos obronie.

889
01:03:03,501 --> 01:03:04,981
Nie mam pytań.

890
01:03:05,061 --> 01:03:06,341
Jest pani wolna.

891
01:03:10,541 --> 01:03:14,541
Oskarżenie powołuje na świadka

892
01:03:14,621 --> 01:03:17,141
pana Tirso Abantosa Carvajala.

893
01:03:20,021 --> 01:03:21,861
Tirso Abantos Carvajal?

894
01:03:30,341 --> 01:03:31,661
Nie ma go tutaj.

895
01:03:33,461 --> 01:03:36,301
Kontynuujmy analizę dowodów rzeczowych.

896
01:03:36,941 --> 01:03:39,821
Pani prokurator,
może pani przesłuchać biegłego.

897
01:03:42,221 --> 01:03:43,701
David Bermejo Alarcón?

898
01:03:52,501 --> 01:03:54,741
Czy ma pan jakiekolwiek wątpliwości,

899
01:03:54,821 --> 01:03:57,741
że te pięć kul
znalezionych w ciele pana Salgado

900
01:03:57,821 --> 01:03:59,781
pochodzą z tej samej broni?

901
01:03:59,861 --> 01:04:00,781
Żadnych.

902
01:04:01,421 --> 01:04:03,821
Proszę o przedstawienie dowodu nr sześć.

903
01:04:03,901 --> 01:04:05,661
Broń służbowa oskarżonej.

904
01:04:27,701 --> 01:04:30,421
Proszę pokazać ekspertowi
broń Amandy Martos.

905
01:04:31,061 --> 01:04:32,141
Którą?

906
01:04:33,421 --> 01:04:34,941
Dowód numer sześć.

907
01:04:37,621 --> 01:04:39,181
Tu są dwa pistolety.

908
01:04:41,141 --> 01:04:42,541
To niemożliwe.

909
01:04:51,101 --> 01:04:53,341
Niezbadane są drogi Pana.

910
01:04:53,941 --> 01:04:55,341
Święty Mateusz.

911
01:04:55,421 --> 01:04:58,221
To, co się wydarzyło jest bezprecedensowe,

912
01:04:58,301 --> 01:05:01,421
ale niestety, zmusza mnie
do podjęcia decyzji.

913
01:05:04,221 --> 01:05:06,541
Ktoś uzyskał nieuprawniony dostęp

914
01:05:06,621 --> 01:05:08,101
do materiału dowodowego.

915
01:05:08,661 --> 01:05:10,701
Łańcuch dowodowy został przerwany,

916
01:05:10,781 --> 01:05:13,021
dlatego unieważniam dowód nr sześć.

917
01:05:16,901 --> 01:05:18,941
Boże, nie mogę w to uwierzyć.

918
01:05:29,421 --> 01:05:32,541
- Odwagi, głowa do góry.
- Mamo, czy coś się stało?

919
01:05:32,621 --> 01:05:33,621
Stał się cud.

920
01:05:36,461 --> 01:05:37,541
Przepraszam…

921
01:05:48,421 --> 01:05:49,301
Ezequielu.

922
01:05:52,661 --> 01:05:56,101
- To twoja zasługa, prawda?
- To informacja niejawna.

923
01:05:56,181 --> 01:05:58,941
Musiałabyś mnie torturować,
by się dowiedzieć.

924
01:06:05,021 --> 01:06:07,661
Wiesz, że podnieca mnie twoja metodologia?

925
01:06:08,661 --> 01:06:12,461
Spadaj. Popisujesz się.

926
01:06:24,221 --> 01:06:28,221
Witaj, rodzinko, spóźniliście się.
Przegapiliście najlepszą część.

927
01:06:32,981 --> 01:06:34,661
W głębi duszy go lubię.

928
01:06:36,021 --> 01:06:39,581
Jesteś pewien tego, co zrobiliśmy?
Będzie miał kłopoty.

929
01:06:41,021 --> 01:06:43,821
Czasami trzeba podjąć
nieprzyjemne decyzje.

930
01:06:44,821 --> 01:06:48,021
Człowiek nie robi tego,
co chce, tylko to, co musi.

931
01:06:48,581 --> 01:06:49,421
Racja.

932
01:06:50,141 --> 01:06:53,061
A skąd wiesz, co musisz zrobić?

933
01:06:56,141 --> 01:06:59,581
Słuchaj własnego sumienia,
a nigdy się nie pomylisz.

934
01:07:04,581 --> 01:07:07,341
Co ci mówi sumienie, Santi?

935
01:07:07,861 --> 01:07:10,181
- O czym?
- O twoich dzieciach.

936
01:07:10,941 --> 01:07:15,021
- Że mam o nie walczyć.
- Właśnie.

937
01:07:15,101 --> 01:07:17,541
Sumienie wskazuje, którędy masz podążać.

938
01:07:17,621 --> 01:07:20,301
Nawet jeśli jest to trudne,
trzeba go słuchać.

939
01:07:22,061 --> 01:07:25,701
Zrobię to. Nie pozwolę Fani
odebrać mi rodziny.

940
01:07:26,261 --> 01:07:27,381
Dobrze to słyszeć.

941
01:07:30,621 --> 01:07:34,621
Tato, to najbardziej
ekscytujący dzień w moim życiu.

942
01:07:35,301 --> 01:07:37,621
Musisz częściej wychodzić.

943
01:07:39,181 --> 01:07:40,221
To chyba tu.

944
01:07:44,341 --> 01:07:47,661
Jestem Tirso Abantos,
mam zeznawać jako świadek,

945
01:07:47,741 --> 01:07:50,781
- nie mogłem dotrzeć wcześniej.
- Chwilę, sprawdzę.

946
01:07:56,421 --> 01:07:58,661
Tirso. Zaraz wracam.

947
01:08:04,701 --> 01:08:08,621
- Kochanie. Cieszę się, że jesteś!
- Nie sądziłem, że mi się uda.

948
01:08:08,701 --> 01:08:10,541
Nie masz pojęcia, co się stało.

949
01:08:10,621 --> 01:08:14,501
Policjant i Irene zeznali,
że nic nie widzieli.

950
01:08:14,581 --> 01:08:17,941
I nagle kazano przynieść broń
jako dowód rzeczowy.

951
01:08:18,021 --> 01:08:20,981
I jak myślisz, co się stało?
Były dwa pistolety.

952
01:08:21,541 --> 01:08:23,300
- Jak to dwa pistolety?
- Tak.

953
01:08:23,380 --> 01:08:26,981
Nie wiemy, co się stało,
ale sędzia odrzucił dowody,

954
01:08:27,061 --> 01:08:29,261
więc nie mają już nic przeciwko Amandzie!

955
01:08:29,340 --> 01:08:30,621
Dasz wiarę?

956
01:08:31,181 --> 01:08:35,221
- Ale…
- Panie Abantos. Może pan zeznawać.

957
01:08:56,981 --> 01:08:58,061
Proszę usiąść.

958
01:09:04,581 --> 01:09:06,460
Został pan wezwany na świadka.

959
01:09:06,981 --> 01:09:08,901
Czy przysięga pan mówić prawdę?

960
01:09:10,261 --> 01:09:11,581
Przysięgam.

961
01:09:12,141 --> 01:09:13,701
Można, Wysoki Sądzie?

962
01:09:14,661 --> 01:09:17,781
Był pan z panem Salgado
w noc jego śmierci, zgadza się?

963
01:09:18,621 --> 01:09:19,541
Tak…

964
01:09:20,101 --> 01:09:21,181
Proszę głośniej.

965
01:09:21,741 --> 01:09:22,701
Tak.

966
01:09:22,781 --> 01:09:27,420
Ten człowiek znajdował się
kilka metrów ode mnie.

967
01:09:27,941 --> 01:09:29,101
Co pan widział?

968
01:09:31,460 --> 01:09:33,701
Rozmawiałem z Salgado.

969
01:09:34,500 --> 01:09:36,181
Miałem go na muszce i…

970
01:09:38,221 --> 01:09:39,661
nagle usłyszałem strzał.

971
01:09:40,981 --> 01:09:42,701
Widział pan, skąd padł ten strzał?

972
01:09:53,300 --> 01:09:54,141
Nie.

973
01:10:04,261 --> 01:10:05,941
Ale potem się odwróciłem…

974
01:10:12,261 --> 01:10:16,301
i zobaczyłem Amandę Martos,
idącą w moją stronę z bronią w ręku.

975
01:10:17,981 --> 01:10:18,821
Widziałem…

976
01:10:20,541 --> 01:10:23,101
jak oddała jeszcze cztery strzały.

977
01:10:23,981 --> 01:10:25,581
Aż Salgado upadł.

978
01:10:30,061 --> 01:10:32,461
Czyli widział pan na własne oczy,

979
01:10:32,541 --> 01:10:35,021
jak Amanda Martos
zamordowała pana Salgado?

980
01:10:42,541 --> 01:10:43,501
Tak, widziałem to.

981
01:10:57,021 --> 01:10:57,861
Cisza!

982
01:11:00,821 --> 01:11:01,781
Cisza!

983
01:11:50,581 --> 01:11:51,661
Moja dziewczynka…

984
01:12:10,621 --> 01:12:11,501
Przepraszam.

985
01:12:53,861 --> 01:12:55,461
Spokojnie.

986
01:13:08,341 --> 01:13:11,181
W następnym odcinku…

987
01:13:11,261 --> 01:13:14,301
Chciałaś wziąć udział
w przesłuchaniu, nie mówiąc mi?

988
01:13:14,381 --> 01:13:15,501
Mam wszystko.

989
01:13:15,581 --> 01:13:19,181
- Ciebie, Victora, ale…
- Ale nie jesteś szczęśliwa, prawda?

990
01:13:20,021 --> 01:13:23,181
Wszystko się spieprzyło.
Irene nie chce za mnie wyjść.

991
01:13:23,261 --> 01:13:25,181
Co powiedziałeś o mnie Aníbalowi?

992
01:13:25,261 --> 01:13:28,141
Twoja konkurencja by mnie wykończyła.

993
01:13:28,221 --> 01:13:29,661
Jesteś śmieciem!

994
01:13:32,701 --> 01:13:35,661
Chłopaki z gangu chcieli,
żebym im przechował broń.

995
01:13:35,741 --> 01:13:37,661
Ukryłem ją w zakładzie ciotki.

996
01:13:37,741 --> 01:13:39,741
Ktoś ją ukradł, a teraz chcą mnie zabić.

997
01:13:39,821 --> 01:13:40,741
Chodź ze mną.

998
01:13:41,781 --> 01:13:42,741
Dokąd idziesz?

999
01:13:42,821 --> 01:13:45,821
- Czułem, że zechcesz mnie wykiwać.
- Dogadajmy się.

1000
01:13:45,901 --> 01:13:48,661
Daj mi głowę Ezequiela,
a Entrevías będzie twoje.

1001
01:13:48,741 --> 01:13:52,581
Tente nas oszukał. Nie mamy,
kurwa, pojęcia, gdzie go znaleźć.

1002
01:13:53,261 --> 01:13:54,501
Zajmę się nim.

1003
01:13:54,581 --> 01:13:56,581
Romero, pułapka zastawiona.

1004
01:13:57,461 --> 01:14:01,381
Nie ruszaj się, chcę widzieć twoje ręce!

1005
01:14:01,461 --> 01:14:03,381
Ława ustaliła werdykt. Chodźmy.

1006
01:14:08,581 --> 01:14:10,501
Ława przysięgłych podjęła decyzję.

1007
01:14:10,581 --> 01:14:12,501
Zrujnowałeś życie Amandzie.

1008
01:14:12,581 --> 01:14:14,501
Moje też. Nigdy ci nie wybaczę.

1009
01:14:14,581 --> 01:14:16,461
Łajdak!

1010
01:14:18,861 --> 01:14:20,541
Zgłoszę cię!

1011
01:14:24,981 --> 01:14:26,701
Mam cię, skurwielu.

